Kogo? Drogowców? Setki kierowców w poniedziałkowe popołudnie narzekało na nieodśnieżone drogi.
Rzecz w tym że zima wcale nie zaskoczyła drogowców, to zupełnie normalne że przy tak dużych opadach nie ma możliwości w ciągu 5 minut odgarnąć śnieg z drogi i przykryć drogę kołderką żeby nowy śnieg nie napadał - to niemożliwe.
No to zaskoczyła kogoś czy nie? No zaskoczyła. W poniedziałek zima zaskoczyła przede wszystkim ZTM. HGW robi setki buspasów, utrudnień dla kierowców ale jak przychodzi co do czego to okazuje się że tylko metro jeździ bo autobusy nie są w stanie przebić się przez miasto a tramwaje się popsuły, no bo zimno było. Aha, w autobusach też było zimno.
Dziś z perspektywy kilku dni można stwierdzić że drogowców też zaskoczyła zima, nie wszystkich, tylko wybrańców. Jest drugi dzień po ataku zimy, dawno minęły jak mantra powtarzane 4 godziny od zakończenia opadów i co? Odśnieżone?
Cała Warszawa jest odśnieżona, ulice są czarne i jeździ się względnie dobrze, ale jest jeden wyjątek - Ursynów. Tutaj chyba całe pieniądze poszły na rozkopanie al. KEN przed wyborami i na odśnieżanie już nie starczyło. W całej Warszawie jezdnie czarne, na Ursynowie śnieg na drogach. Już drugi dzień od ustania opadów.
Szkoda że atak nie był przed wyborami, ciekawe jak by się to wtedy odbywało. Kiedyś była to "dzielnica Leszka Millera" tu zawsze świeciło słońce, drogi były odśnieżone a w lecie nigdy nie padał deszcz. A teraz? Może Leszek Miller przeprowadził się do innej dzielnicy?


Komentarze
Pokaż komentarze