No szlag mnie dzisiaj trafił, nie, nie z samochodem a z mechanikami. Dlaczego żaden mechanik nie potrafi zdiagnozowac co pod maską hałasuje?
Nie będe na razie wdawał się w szczegóły ale wymienione zostało już wszystko prawie i nadal słychać dziwne dżwięki. Przed wjazdem to warsztatu dla każdego mechanika jest oczywiste co sie zepsuło. Po wykonaniu naprawy nagle dostają jakiejś choroby uszu i przestają słyszeć dziwne hałasy, W ASO też jakoś nie potrafią zdiagnozować, no koniec świata.
Jakby lekarze leczyli ludzi tak jak mechanicy naprawiają samochody to średnia wieku w Polsce spadła by grubo poniżej 40stki.
Aha, a dentyści robią dziury w zębach...


Komentarze
Pokaż komentarze (5)