Z delikatnym niesmakiem obserwuję gorące dyskusje na temat tego czy WOŚP jest dobry czy zły. Ze szczególnym obrzydzeniem odbieram ataki ze strony kościelnej lub ze strony ludzi, którzy określają się mianem osób mocno wierzących. To co parę dni temu znaleziono w kościele w Poniatowej w lubelskiem to jakiś przejaw choroby psychicznej.
Ten cały Owsiak to nie jest żadne zło wcielone, nie jest też wcielonym dobrem. Znalazł sobie zajęcie w życiu, które w dosyć dużej skali czyni wiele dobrego.
Oczywistym jest, że WOŚP jest konkurencją dla innych organizacji pomagających, mam czasem wrażenie że te kościelne ataki wiążą się bezpośrednio z tym że WOŚP to ogromna konkurencja dla np. Caritasu.
No i przechodzę do sedna: WOŚP nie ma monopolu na pomaganie, pamiętajmy o tym.
To nie jest tak, że wrzucimy 5 pln do puszki tej niedzieli i już mamy czyste sumienie. Jeśli ktoś chce pomagać to, oprócz WOŚP jest jeszcze ponad 7000 organizacji pożytku publicznego. Wśród nich są ochotnicze straże pożarne ale jest też masa fundacji pomagajacych chorym dzieciom.
Na prawdę po 5 minutach poszukiwań, można trafić na wiele fundacji mających wśród swoich podopiecznych chore dzieci, których WOŚP nie wspomaga a też zasługują na wsparcie, wymagają leczenia i rehabilitacji.
Fajnie by było zostać takim dobroczynnym hipsterem i te 5 plnów nie wrzucić do puszki mainstreamowego WOŚPu a przelać na jakieś chore dziecko o którym dziś nikt nie pamięta.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)