Według rankingu korupcji Polska wyprzedzała Czechy: w 2011 roku byliśmy na 49 miejscu, a Czesi na 52, zaś w 2012 Polska przesunęła się do góry o 4 miejsca, a Czesi spadli o dwa miejsca. Tak więc Polska jesta ciut lepsza. Afera związana z Peterem Necasem do reszty skompromituje pawicowe partie w Czechach i zanosi się na to, że wyniesie do władzy partię komunistyczną, jako jedyną w tym regionie, która nie dokonała reform po upadku komunizmu. Korupcyjne bagienko odsłoniło się w Czecha znacznie wcześniej. W maju ubiegłego roku aresztowano tam Davida Ratha i oskarżono o korupcję. Rath jak Sawicka działał w służbie zdrowia. Był nawet ministrem. W chwili aresztowania był członkiem paralmentu czeskiej republiki. Oskarżono go o korupcję w związku z renowacją szpitali z pieniędzy unijnych.
Komunistyczna Partia Czech i Moraw żąda wycofania Czech z NATO oraz integracji z Rosją. Czy trzeba dziesiatków dyzwizji? Lider partii Vojtech Filip w 2011 r. wysyłał do władz Korei Północnej kondolencje w związku ze śmiercią “niezwykle dobrego człowieka” Kim Dzong Ila. Z tej perspektywy widać jak groźna jest korupcja i jak bezmyślne jest lekceważenie przez polityków PO jej przejawów w Polsce oraz niezwykle krótkowzroczne postępowanie wymiaru sprawiedliwości.
Jednak Czesi nie poradziliby sobie sami. Pomagali im Austriacy. Akcja w Czechach jest nie tylko kompromitacją czeskiej prawicy, ale również pokazuje, że unijna czołówka chyba zrozumiał, iż są granice poza którymi tolerownie korupcji, aby tylko uzależnić i taniej kupić od miejscowych, jest samobójstwem, gdyś miejscowych podebrał innemu wielmoży. Można przypuszczać, że wycofanie się Tuska z ubiegania się o najwyższe stanowiska w UE jest związane z nienajlepszą sytuacją w Polsce. Afery weglowe, drogowe, cmentarne podchody, amberki i inne cholerki, nie wiadomo, jak mocno oplatają naszego geniusza. A ludzie coraz bardziej niecierpliwi gotowi są nawet głosować na zohydzony PiS. A nie daj Bóg, jak pojawią się jacyś komuniści i będzie jak w Czechach. Dlatego chyba mamy do czynienia z inicjatywą Europy Plus betonującej lewą stronę. A osławiony haratnik wabi SLD mirażami władzy, aby czasam nie przyszło im do głowy wrócić do korzeni.
Przestraszyły się też unijne decydenty, dotąd niby przysypiające, gdy ich rządy i korporacje tanio kupowały, co się dało od tych, na których mieli kwity. Postanowiły, że będzie musiał się pomęczyć z tym, co tutaj wspólnie wyhodowali. Prasa tychże organów pomachała tam gdzie zawsze, wszyscy przeczytali, gęby otarli i Donald Haratanik Tusk już bierze się do roboty. Wprawdzie jeszcze jest hardy i grozi, że on środkowoeuropejski geniusz w sojuszu z Japonią pokaże im, ale Angela już nie taka, i Bul, co go tak złośliwi zowią, coraz gorszy. Nie ma haratnik wyboru, bo inaczej to go poharatają.


Komentarze
Pokaż komentarze