adrisor adrisor
136
BLOG

Dobry Guido z Westerwelle, Julia i My

adrisor adrisor Polityka Obserwuj notkę 0

 Guido Westerwelle pojechał ratować Julię Tymoszenko. Państwo, które Guido reprezentuje nie jest osobą i nie odczuwa sentymentalnych napadów, jak Julia do Janukowycza i Juszczenki, czy Arabski do Kaczyńskiego. Guido prawdopodobnie ma Julię za pionka na szachownicy. Byłby nierozsądny, gdyby to sentymenty decydowały o tym, co zrobić z Julią. A że jest człowiekiem wrażliwym, to nie wykluczone, że gdyby dowiedział się o drugim już podpaleniu pod kancelarią premiera, w drodze na Ukrainę przesłałby rodzinie kondolencje. Jego kolega - premier Tusk - tego jeszcze nie zrobił. Widocznie czuje się winny. Podpalający się pod kancelarią protestują przeciwko temu czego premier nie zrealizował, choć obiecał. Ciekawe czy premiera może zastąpi prezes partii opozycyjnej? Mógłby przecież odwiedzić rodzinę zmarłego i mocno przy okazji powiedzieć: dosyć tego! Nie wspominając już o związkowcach.

Przyjmujemy więc, że Guido pojechał, żeby wykonać jakiś tam ruch w grze. Ale o co grają panowie? Najlepiej, żeby grali o kupę dolarów, którymi podzieliliby się z nami. Jednak tak dobrze jest już tylko w bajkach.

Oficjalnie wiadomo, co zrobiła Julia. Spaprała robotę. Zgodziła się płacić za gaz z Rosji o parę dolców mniej niż my. Była lepsza od naszych, a i to rozsierdziło Janukowycza. Ten Pan nas nie docenia? Miała jednak mandat. Ale Janukowycz uważa, że oprócz mandatu trzeba było, aby Julia napotykając na tak wrogie zachowanie Rosjan, usiadła z opozycją i razem zastanowili się co robić. Julia nie zrobiła tego, bo strasznie gardziła plebejuszem Janukowyczem. Zaślepiona, ale też i może cwana, jak lis, wiedząc, że przegra wybory (ciągle żarła się z Juszczenką), postanowiła jednego lub drugiego (któryś z nich musiał przecież wygrać nadchodzące wybory), wpakować w niezłe bagno. Ukrainy nie było stać na takie ceny. To było jasne. Nowy władca musiałby zaczynać od kłopotów, a później to już tylko kłopoty i kłopoty.

Wiemy już dlaczego Julia zgodziła się na rosyjskie propozycje i nie musimy się uciekać do spiskowych teorii o Julii, co to kartoteka jej spoczywa w Moskwie. Po prostu Julia miała dużo wad. Odpada też wariant, że Rosjanie to świetni stratedzy i jeszcze lepsi szachiści. Trafiło im się jak ślepej kurze.

Ale co z Guido. Dlaczego UE tak dzielnie walczy o los nieszczęsnej. Czyżby jakiś seksizm? Broń Boże! No, to co?

Pawlak i Tusk zrobili to samo. I nie inaczej czynili w przeszłości starannie wybrani czcicieli transformacyjnych układów w rozmowach z naszymi starszymi w demokracji braćmi. Motywy tych działań są równie prozaiczne, chociaż nie tylko o pieniądze szło. Była też nienawiść i pogarda. A przcież byli dobierani. Przykład Julii posadzonej do więzienia, bez zmiękczającej wazeliny trybunału stanu, Sądu Najwyższego i fumus persecutionis (podejrzenie, że postępowanie karne wszczęto z zamiarem zaszkodzenia politycznej działalności) może wielce zaszkodzić UE. Zaczną się gromadzić i domagać różni niezadowoleni. Dobry Guido próbuje więc ratować Julię, żeby w najbliższej przyszłości jakieś twarde oszołomy nie zabrały się za transformacyjną Europę postkomunistycznego kolesiostwa czyli za trepk-i.

Precz z trepk-ami!

 

Wszystko to będzie na rękę Rosjanom, ale lepiej wcześniej odrobić tę lekcję niż poźniej tkwić na placach i placykach. I dobry Guido to rozumie! 

adrisor
O mnie adrisor

Nie ma co zatruwać sobie życia. „Jeśli zginęlibyśmy marnie bez tych długich papierosów w czarnej bibułce, nie ma sensu perswadować sobie, że są to tylko manie i nawyki, których dobrze byłoby się pozbyć”. Genium suum defraudare!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka