adrisor adrisor
176
BLOG

Powiatowa Lady Temida

adrisor adrisor Polityka Obserwuj notkę 1

 


Działacze PSL bardzo chętnie odwołują się do 150 letniej historii ruchu ludowego. Większość z nich to jednak partyjni działacze ZSL i ich wychowankowie, deklarujący do 89 roku akceptację porządku robotniczo-chlopskiego pod przywódctwem ZSRR.

Po wejściu Mikołajczyka do Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej, kierownictwo Stronnictwa Ludowego "Roch" (powstało w 1940 r. na bazie Stronnictwa Ludowego oraz Związku Młodzieży Wiejskiej) postanowiło zalegalizować swoją partię. W Krakowie odbylo się posiedzenie Naczelnego Komitetu Wykonawczego, na którym przyjęto dla organizacji nazwę: Polskie Stronnictwo Ludowe. Prezesem NKW zostal Wincenty Witos, wiceprezesami Stanisław Mikołajczyk, Józef Niećko i Władysław Kiernik. Po zerwaniu rozmów w sprawie zjednoczenia z SL, ruch ludowy zostal rozbity na dwie organizacje. Jednak większość czlonków SL wstąpiła do PSL. Mikołajczyk jeszcze w lutym 1946 r. wierzył, że uda mu się dojść do porozumienia z komunistami. Niestety okazało się to niemożliwe. Już latem 1944 r. pepeerowcy próbowali zbudować zaplecze ludowe dla współpracy z politykami skupionymi wokół PKWN, aby później podporządkować je komunistom. Próbowano utworzyć tzw. „lubelskie” Stronnictwo Ludowe. Skończyło się to fatalnie. Mikołajczykowi udało się uciec, ale wielu działaczy trafiło do więzień i wielu zginęło. Z rozbitego PSL i lubelskiego SL powstało ZSL w listopadzie 49 roku. Przez 40 lat jego działacze uprawiali nie tylko polityczny konformizm niszcząc polską wieś.

Historia naiwnych zawierzeń powtórzyła się w 89 roku. Działacze ZSL zmienili nazwę partii w listopadzie 1989 r. przekształcając się po 40 latach szkodzenia polskiej wsi, w Polskie Stronnictwo Ludowe „Odrodzenie” (PSL „O”). Rozwijające się niezależne partie ludowe mogły stanowić niebezpieczną konkurencję, szczególnie odrodzony PSL oraz PSL „S”. PSL „O” posiadając spore zaplecze materialne silnie dążył do zjednoczenia z PSL obawiając się przejęcia majątku partyjnego, który w tym czasie odbierano PZPR. W maju 1990 roku szybko połączył się z częścią PSL. Działacze PSL chyba nie wierzyli, że stara gwardia zeteselowska chce autentycznych zmian na wsi. A przecież byli wśród nich emigracyjni działacze pamiętający czasy rozbicia PSL. Połączenie życzliwie oceniała też hierarchia kościelna, gdyż działacze ZSL manifestowali przywiązanie do religii i Kościoła, a nowy ruch ludowy kłócił się zajadle. Trudno uwierzyć, aby Anna Chorążyna pełniąca funkcję sekretarza NKW PSL na uchodźctwie, firmująca połączenie PSL z ZSL, nie miała pojęcia o metodach działań ludzi związanych czterdzieści lat z komunistami. Działacze dawnego ZSL dominowali w nowym PSL-u i z łatwością usunęli polityków PSL z partii. Zrobili to bardzo szybko, gdy minęło zagrożenie związane z przejęciem majątku dawnego ZSL. W ten sposób zdobyli szyld PSL, zachowali swoje aktywa i mogli uprawiać sztukę politycznego konformizmu z ogromną szkodą dla wsi i przemian w Polsce. Politycy PSL uprawiają ideologię w klasycznym znaczeniu służącą przykryciu grupowych i jednostkowych interesów. Wbrew deklaracjom PSL ogromnie zróżnicował zasobność mieszkanców wsi tworząc małe wysepki bogatych gospodarstw oraz zapóźnione w rozwoju peryferia. Przez dwadzieścia transformacyjnych lat dominował w polityce wiejskiej tworząc za unijne pieniądze przemysłowy i polityczny konglomerat administracyjny (pipka) na obszarach polski powiatowej. Jego uszczuplenie, bo przecież nie przełamanie, okazało się ponad siły partii rządzącej. A jego specyfiki nie pojmują parlamentarne partie opozycyjne. Podoba im się ta powiatiwa lady Temida. Ale czemu się tutaj dziwić? Właściwie Polska została podzielona na takie konglomeraty. Zamiast keiretsu mamy konglomeraty i to jest jedyne, co ewentualnie można by kojarzyć z marzeniem o drugiej Japonii. Ale konglomeraty są jak ostre kieraty. Doświadczył tego Kluska, Olewnik i wielu innych tracących nie tylko majątki. Ceterum censeo „pipka” esse delendam.

adrisor
O mnie adrisor

Nie ma co zatruwać sobie życia. „Jeśli zginęlibyśmy marnie bez tych długich papierosów w czarnej bibułce, nie ma sensu perswadować sobie, że są to tylko manie i nawyki, których dobrze byłoby się pozbyć”. Genium suum defraudare!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka