adrisor adrisor
211
BLOG

W oczekiwaniu na Nadzwyczajkę

adrisor adrisor Polityka Obserwuj notkę 0

 UE to polityka. Niektóre jej działania oceniane są przeze obywateli jako preferujące stronę korporacji znacznie ponad miarę obywatelskiej wytrzymałości. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby wydawała na to swoją forsę. A choć organy UE deklarują bezstronność, to za nasze pieniądze przedkładają korporacje międzynarodowe nad inne podmioty. Dziwnie komponują się tutaj też namiętności lewicy, postrzegającej korporacje jako chciwego potwora i uwielbiającej organy UE w tym ich pędzie do dilów z korporacjami.

Korporacje to baranki z pewnością nie są. Największą organizacją, z wielu innych związanych z lobbingiem na rzecz europejskich korporacji, jest Europejski Okrągły Stół Przemysłowy (European Roundtable of Industrialists - ERT). Założycielami zostali najprzedniejsi reprezentanci europejskich korporacji.

 

Od lewej do prawej (góra): Karl Beurle (Thyssen), Carlo De Benedetti (Olivetti), Curt Nicolin (ASEA), Harry Gray (United Technologies), John Harvey - Jones (ICI), Wolfgang Seelig (Siemens), Umberto Agnelli (Fiat), Peter Baxendell (Shell), Olivier Lecerf (Lafarge Coppée), José Bidegain (Cie de St Gobain), Wisse Dekker (Philips).

Od lewej do prawej (dół): Antoine Riboud (BSN), Bernard Hanon (Renault), François-Xavier Ortoli (EC), Pehr G. Gyllenhammar (Volvo), Etienne Davignon (EC), Louis von Planta (Ciba-Geigy), Helmut Maucher (Nestlé).

W jednym z wywiadów jej szef powiedział kiedyś, że są dobrzy w tym co robią? A co robią? Załatwiają różne dojścia. Co oznacza np., że potrafili zadzwonić do Kohola, żeby przeczytał jakiś raport; umówić się na lunch z szewdzkim premierem tuż przed podjęciem przez niego ważnej decyzji w sprawie UE lub przyjąć łagodne sugestie Johna Major'a do publikowanego właśnie raportu. Nieźle! I tak też dalej trzymają. Według Belén Balanyá, Ann Doherty, Olivier Hoedeman, Adam Ma’anit and Erik Wesselius, autorów Europe Inc. Najbardziej spektakularnymi osięgnięciami ERT są: Prawo Jednolitego rynku (Single Market Act - 1986) oraz Sieć Trans-Europejskich Autostrad (Trans-European Networks - TENs). Otrzymali je od UE wraz z wspólną walutą w Traktacie z Maastricht. Obecnie forsują innowacyjność i czyste powietrze. ERT działa od 1983 r. W posiedzeniu inauguracyjnym wzięli udział komisarze Etienne Davignon i François Xavier Ortoli. Było to sześć lat przed naszym Okrągłym Stołem.

Polityka ERT polega na promowaniu biznesowych zaklęć - obniżaniu kosztów. Każdy przedsiębiorca musi to robić. Jednak korporacje osiadłe w krótkim horyzoncie, bo w dłuższym przecież wszyscy umieramy, czynią to zwykle kosztem pracowników. Umożliwia im to scentralizowana produkcja na jednolitym rynku chojnie dotowana z publicznych pieniędzy oraz sieć europejskich dróg zbudowanych z publicznych pieniędzy. Za chwilę dojdzie innowacyjność równie hojnie dotowana w imieniu tych, których innowacja usunie na bruk. I dalej będą sobie zwalniać i ciąć koszty, bo gospodarka staje się coraz bardziej innowacyjna i automatyzuje się. I to jest normalne. Jest to prawidłowość ewolucyjna. Prawie taka sama jak ta, co ją tygrysy lubią najbrdziej, że składa się wyłącznie podatnik. A kiedy już się podatnik dołoży, to nawet jak skończą się ostatnie straszaki (pozostają hinduskie i afrykańskie, bo chińskie jakoś udało się nam przeżyć), to i tak przytną kolejne miejsca pracy, bo jak nie, to przeniosą się na księżyc razem z atmosferą, która stała się już ich nowym, zyskownym obszarem rynku. A gdy wszyscy już stracą pracę, pozostaną tylko samoreplikujące się roboty. Nie wiadomo czy zdążą je zrobić i co pozostanie reszcie. Naparzać się z robotami czy budować od nowa komunizm? Industrie od czasu upadku komunizmu bardzo niechętnie się do czegoś dorzucają. A wcześniej czyniły to i jakoś nie upadały.

Cięcia i jeszcze raz cięcia, co przypomina mi Śmierć Wergilego H. Brocha: “Nic, tylko czosnek i pieprzyć”. Wygląda więc na to, że wyrafinowani industrialiści, gdy w grę wchodzą przyjemności, są podobni do normalnych ludzi. I to jest w tym wszystkim pocieszające. Od wprowadzenia jednolitego rynku robiły to wszystkie największe europejskie korporacje. I robią tak dalej, osłaniane przez różnego rodzaju agencje reklamowe, spin doktorów, telewizje i gazety. A w wszystko to zaangażowana jest KE?

Miało być lepiej i bezpieczniej, a jest cierpko i niebezpiecznie. W oczekiwaniu na nowego Leviatana celebryci, agencje reklamowe, telewizja i prasa umilają nam życie najlepiej jak potrafią. A my dalej nie wiemy czy to rzeczywiście przez Chińczyków, banki, korporacje i UE! Pozostaje więc siedzieć przed tym telewizorem, aż nam powiedzą. Ale skoro już siedzimy, to może z tych zasiłków, co to coraz mniejsze, zrzucić się na jakąś porządną europejską firmę, co to ciąć nie będzie?

Jedno jest pewne, wydaje się, że korporacje i banki, których bankowego tytułu egzekucyjnego polscy politycy bronią jak niepodległości, muszą się rozwijać inaczej niż reszta i konflikt jest nieunikniony. Oby znowu w imieniu ludu ktoś nie sięgnął do Komitetu Ocalenia Publicznego lub do чрезвычайной комиссии.

adrisor
O mnie adrisor

Nie ma co zatruwać sobie życia. „Jeśli zginęlibyśmy marnie bez tych długich papierosów w czarnej bibułce, nie ma sensu perswadować sobie, że są to tylko manie i nawyki, których dobrze byłoby się pozbyć”. Genium suum defraudare!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka