adrisor adrisor
304
BLOG

Jak to się robi w Polsce

adrisor adrisor Polityka Obserwuj notkę 2

 W New York Times, noblista Paul Krugman, 14 grudnia 2007 r. zdefiniował bańkę, jako sytuację gdy cena mieszkania przekracza normalne relacje do dochodów. Krugman nie zdefiniował jedynie „normalnych relacji. Czy polski rynek mieszkaniowy to ogromna bańka? I czym są u nas normalne relacje?

Według eurostatu średni dochód do dyspozycji jednego mieszkańca w Polsce wynosi 5060 euro (2012 r.). Roczny dochód do dyspozycji wynosi zatem około 21 tys. zł. Za te pieniądze przeciętny Polak może kupić, w zależności od miasta, od dwóch do pięciu metrów kwadratowych mieszkania, ale ktoś inny musiałby go utrzymywać. I dobrze, bo w takiej sytuacji musi ten Polak łączyć się w pary. Zatem para może już jakoś przeżyć. Po dziesięciu latach o ile będą żyli z jednej połowy tego dochodu, mogą mieć mieszkanie od 20 do 50 metrów kwadratowych, o ile nie wezmą kredytu, bo kredyt podraża metr kwadratowy co najmniej o połowę w perspektywie dziesięciu lat i podwaja koszty w perspektwywie dłuższej. Przez te dziesięć lat obydwoje muszą mieć pracę, żyć bardzo skromnie i osobno. Biorąc kredyt mogą mieszkać wspólnie, ale przy dochodach, jak wyżej, będą spłacać mieszkanie przez dwadzieścia lat. I znowu, przez następne dwadzieścia lat będą żyć skoromnie i nie będą mieć dzieci, bo te w realu, nie jak w świecie median, dochodów nie mają. I to jest u nas chyba normalna relacja.

W cenie metra duża część to cena gruntu. Do tego dochodzą bardzo nieudane prywatyzacje cementowni i budowlana drożyzna. A przecież nasz rynek zaczynał z gruntami publicznymi należącymi do państwa. Tylko te przy „dojściach” przejmowała oligarchia partyjna. Ceny poszybowały, a obywatele i obywatelki tak jak trzeba głosowały i głosować będą, dopóki bańka nie pęknie lub jej ktoś nie rozwali. Ale jak ją rozwalać kiedy według elit jest normalnie, a regulaminowo jeszcze lepiej?

Sytuacja jest wybitnie antytrodzinna, w kraju gdzie większość to katolicy, a katolicyzm na rodzinie stoi. I kto by przypuszczał, że fundamenty pod ten gmach stawiał wybitny katolik, robotnicza Solidarność i lewica wrażliwa społecznie..

adrisor
O mnie adrisor

Nie ma co zatruwać sobie życia. „Jeśli zginęlibyśmy marnie bez tych długich papierosów w czarnej bibułce, nie ma sensu perswadować sobie, że są to tylko manie i nawyki, których dobrze byłoby się pozbyć”. Genium suum defraudare!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka