Bernie Sanders jest jednym z najmocniejszych kandydatów do prezydentury po stronie demokratów. Konkuruje z Hillary Clinton. Dzieli ich jedna zasadnicza kwestia: podejście do dużych banków. Hillary Clinton usprawiedliwia banki, Bernie Sanders obwinia je o kryzys 2008 roku.
Hillary Clinton twierdzi, że kryzys to mechanizm wbudowany w kapitalizm i nie można za to obwiniać banków.
Bernie Sanders twierdzi, że system bankowy w USA jest systemem rujnowania 95% amerykańskich obywateli i jest zorganizowaną grupą działającą permanentnie z naruszeniem prawa. Wskazuje na dane, iż od 2009 r. w warunkach niezwykle łagodnego reżimu prawnego banki zapłaciły 204 miliardy dolarów kar https://berniesanders.com/statement-by-senator-bernie-sanders-on-wall-street-and-the-economy/. A wielu analityków zapowiada nową odsłonę spekulacji bankowych nie mniej groźnych od tych z 2008 r.
Jednocześnie Sanders zapowiada, że za jego prezydentury nie będzie „zbyt dużych aby upaść” i zbyt wpływowych, aby nie osadzić ich w więzieniu.
Ekipa Obamy zapowiadała, że nie będzie już pobłażania dla bańkowiczów oraz działających nieuczciwie grubych ryb i nie tylko będą upadać, ale również lądować w więzieniach. Jednak wbrew swoim zapowiedziom w sprawie Volkswagena nie wystąpiła z oskarżeniem kryminalnym, co mocno niepokoi demokratycznych wyborców.
Dyskusje o bankach pośród przeciętnych obywateli USA wzniecił film The Big Short. Pośród polityków jest ona obecna od dłuższego czasu.
W Polsce "The Big Short" nie wzbudza emocji. Chociaż banki są bardziej agresywne w nabijaniu klientów na różnego rodzaju haczyki, a politycy niezwykle spolegliwi w stosunku do bankowych lobby i Polska jest pośród krajów z których nielegalnie wycieka kapitał na niechlubnym trzecim miejscu w świecie.
Notkę opublikowano również na: https://www.facebook.com/notes/marek-andrzejak/zbyt-du%C5%BCe-%C5%BCeby-upa%C5%9B%C4%87-i-zbyt-du%C5%BCe-%C5%BCeby-%C5%BCy%C4%87/1685619098348815



Komentarze
Pokaż komentarze (7)