Po beatyfikacji bł. ks. J. Popiełuszko- charyzmatyczni księża czasów minionych i bezbarwni dnia dzisiejszego
6 czerwca bł. ks. Jerzy Popiełuszko kolejny raz zgromadził tysiące osób na wpólnej modlitwie. Do Warszawy na Mszę św. beatyfikacyjną przyjechali ludzie z całej Polski. Byli ci, którzy księdza znali najlepiej- rodzina, osoby, które uczestniczyły we Mszach św. za Ojczyznę. I oczywiście ci, którzy nie żyli w latach działalności błogosławinego.
Kiedyś księża potrafili porwać tłumy. Mówć tak przekonująco, że kościoły były nabite po brzegi. Czy obecnie mamy w Polsce księży na miarę ks. Popiełuszki, kard. Wyszyńskiego, Jana Pawła II? Z taką charyzmą? W mediach tego typu pytania często powracają przy okazji uroczystości religijnych. Tworzone są różne rankingi, podawane są nazwiska. Aż ma się wrażenie, że to na ich podstawie spóleczenistwo ma ksztatować swoją opinię o kościele.
Jednak czy wiemy co mówią księża biskupi? Jak często słyszymy homilie, które głoszą? Uroczystości w ciągu roku, np. na Jasnej Górze (podobnie jest w innych miejscach kultu religijnego), gromadzą tłumy, jednak zawsze jest to jakiś procent społeczeństwa. Konkretne osoby na takich Mszach są raz, dwa razy w roku. A co więcej ostatnim czasie madia są oporne by transmitować obchody uroczystości religijnych np. z Jasnej Góry, przez co nie możemy dokońca pozanć słów konkretnego kapłana. Jeśli słyszymy wypowiedzi księży biskupów w mediach to jest to najczęsciej kilka zdań dotyczących określonej sprawy np. organizacyjnej bądź też na ściśle oreślony temat.
Przed dwoma miesiącami- po tragedii smoleńskiej- wielu z nas uczestniczyło we Maszach św. żałobnych, pogrzebach ofiar. Ci, którzy nie mogli być na miejscu mogli oglądać transmisje w telewizji. Przewodniczyli im i homilię głosili najwyżsi przedstawiciele diecezji. Ludzie mogli się przekonać w jaki sposób mówią w Polsce księża. I co się okazało? Obecnie kapłani w Polsce nie do końca są tacy "bezbarwni" jakby to chcieli co niektórzy. Potrafią, jak niegdyś, powiedzić konkretne zdanie oznajmiające.
Obecnie w Polsce nie ma księży, którzy potrafią porwać tłumy czy po prostu dziś łatwiej jest nam ich nie dostrzegać? Kiedyś ci kapłani byli bardziej potrzebni dziś może łatwiej jest ich nie słyszeć. Co więcej może nawet nie tyle nie dostrzegać, nie słyszeć co popularyzować i mówić o tym co robią. Już za chwilę wakacje- jest to czas licznych pielgrzymek na Jasna Górę, w tym pieszych, prowadzą je księża; spotkania rekolekcyjne czy np. spotkanie na polach lednickich w wigilię beatyfikacji ks. Jerzego- tam nie ma tylko kilku osób ale są liczne grupy. A jednak są księża, którzy potrafią zgromadzić tłumy wokół ołtarza.
Powróćmy jeszcze na chwilę do uroczystości i bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Z okazji beatyfiakacji został wydany pamiątkowy album. Dołączono do niego płytę CD z archiwalnymi nagraniami a na okładce napisano: "Zadziwić może fakt, jak żywe i bardzo aktualne są homilie mimo upływu lat oraz przemian zachodzących w Polsce i na świecie."
"Tylko ten może zwycieżać zło, kto sam jest bogaty w dobro, kto dba o rozwój i ubogacanie siebie tymi wartościami, które stanowią o ludzkiej godności dziecka Bożego. Pomnażać dobro i zwyciężać zło to dbać o swoją ludzką godność. Życie trzeba godnie tworzyć, bo jest tylko jedno." (bł. ks. J. Popiełuszko 8X'84)


Komentarze
Pokaż komentarze (1)