Zawsze wyjdzie na jaw. Obnażona, nie chowana za znakiem zapytania, za insynuacją, dwuznacznością. Co do osoby Kalukina nie można było mieć wątpliwości i wtedy, kiedy chował się za charakterystycznym uśmieszkiem. Teraz, w sposób ekshibicjonistyczny, obnażył się. Pewnie czeka na oklaski? Można by było użyć dłoni, też wydają plask, chociaż to nie od uderzania jedna o drugą.
Całość: Nieustraszeni Łowcy Komuchów.



Komentarze
Pokaż komentarze