To już Ultima Ratio Corvini; więcej o „Służbie Zdrowia” nie będę pisać – bo ile-ż razy można powtarzać, że 2 × 2 = 4?
Zacznę od przykładu z własnej praktyki. Nie lekarskiej, rzecz jasna. Otóż 40 lat temu – ani nie mogąc, jako dysydent, ani nie chcąc pracować na reżymowej posadzie – zarabiałem pisząc o brydżu i grając w brydża. A przez bodaj dwa miesiące dorabiałem sędziując turnieje brydżowe.
Całość: korwin-mikke.blog.onet.pl.



Komentarze
Pokaż komentarze