W odpowiedzi na wpis Wojciecha Sadurskiego „Słówko na niedzielę: Liberał po przejściach”.
Smuci się Pan, że głos liberalny „brzmi coraz ciszej”. Dziwi się Pan, że tak jest (szczególnie w Polsce)? Pańskie środowisko samo zapracowało sobie na taki wizerunek wśród społeczeństwa. Oczywiście można tak, jak Pan to czyni, zrzucić wszystko na owo głupie społeczeństwo, obrazić się na demokratyczny werdykt wyborów, bo każdy inteligent wie, że dopóki nie rządzą nasi demokracja jest zagrożona. Jednak nie pozbędzie się Pan w ten sposób realnie istniejącego problemu. Problemu pogardy elit dla społeczeństwa w którym żyją. Tego tonu nieznoszącego sprzeciwu, pałkarskiej retoryki i odpowiedzi na każde własne świństwo, gotowości do poświęcenia wszystkich w imię własnych ideologicznych projekcji, obelg dla inaczej myślących. Z taką postawą nigdy nie traficie do ludzi.
Całość: O co w tym wszystkim chodzi.



Komentarze
Pokaż komentarze