Całość: Nieustraszeni Łowcy Komuchów.
9
BLOG
Pewien uczony „centrolewicowiec” (choć właściwiej należałoby zrecenzować jegomościa – na podstawie jego wyznań – zwrotem „ukąszony przez tarantulę nazikomuch”) podjął się dowiedzenia, że Prawica jest be, a Lewica cacy, chociaż tej ostatniej zdarza się od czasu do czasu zamordować kilkadziesiąt milionów ludzi; no, lecz humanum errare est, a tylko zoologiczna Prawica będzie się upierać, że Stalin to animal, ewentualnie animalis (przepraszam za te pretensjonalne łacińskie wstawki, lecz usiłuję udawać przed Czerwonymi, żem co najmniej w połowie tak dobrze wychowany jak oni). Zresztą, zostawmy w spokoju towarzysza Soso, współczesna kulturalna Lewica wypiera się zajadle powinowactwa, niedwuznacznie sugerując, że skoro wąsaty Gruzin ukatrupił tylu ludzi, to z pewnością był prawicowcem. Dlaczego? No jak to dlaczego, Lewica jest przecież „empatyczna”.
Całość: Nieustraszeni Łowcy Komuchów.
Całość: Nieustraszeni Łowcy Komuchów.



Komentarze
Pokaż komentarze