Jak powiedział śp. Ronald Reagan: „Tak się dziwnie składa, że za prawem do aborcji wypowiadają się wyłącznie ci, którym wyskrobanie już nie grozi”…
Jakiś Komentator, zarówno na moim, jak i na innych blogach, szaleje usiłując przekonać wszystkich, że Unia Polityki Realnej chce wprowadzić karę śmierci za dokonanie aborcji. Otóż mam przyjemność być Członkiem-Założycielem UPR – i nie mogę sobie przypomnieć, by ktokolwiek z bardziej znanych UPR-owców coś takiego proponował. UPR wielokrotnie wypowiadała się przeciwko aborcji – zarówno ze względów zasadniczych, jak i estetycznych: ja np. nie lubię rozszarpywania żywcem nawet świnki morskiej, nie mówiąc już o człowieku czy kandydacie na człowieka (jak chcą niektórzy). W tej sprawie proponowaliśmy rozmaite rozwiązania – od wymagania, by ojciec najpierw uznał nienarodzone dziecko za swoje i wyraził zgodę na jego zabicie (bo jest nielogiczne, by mężczyzna płacił alimenty, jeśli jedyną osobą decydującą o urodzeniu się dziecka jest kobieta…) po stosowanie artykułu kodeksu karnego mówiącego o radykalnym zmniejszeniu kary za zabójstwo, jeśli dokonuje go kobieta bezpośrednio po narodzinach (jest taki!). Były i inne, jednak o karze śmierci za aborcję nie słyszałem.
Całość: korwin-mikke.blog.onet.pl.



Komentarze
Pokaż komentarze