Kiedy słyszałem o tym, że w Polsce odradza się totalitaryzm, wzruszałem ramionami. Przecież wiadomo, sądziłem, że takie opinie mogą wygłaszać tylko – ujmijmy to tak – ludzie niedojrzali. Porównania dzisiejszej Polski do stalinowskiej Rosji, Iraku czy Kuby powodowały moje zdziwienie. Najpierw z zakłopotaniem, potem z irytacją czytałem kolejne artykuły w zachodnich gazetach, gdzie różni znawcy pisali o rządach braci Kaczyńskich i ich autorytaryzmie.
Całość: „Rzeczpospolita”.



Komentarze
Pokaż komentarze