Roman Giertych leży na katafalku i nic mu nie pomoże – powiedział dziś Jacek Kurski. Kurski się myli. Giertych żyje (politycznie, co do jego żywotności fizycznej nikt nie ma wątpliwości). Uciekł właśnie spod szubienicy (skoro już mamy być obrazowi) i bryka sobie w najlepsze. Czy uda mu się wśliznąć do Sejmu – nie dałbym głowy. Ale nie zniknie. To pewne. Bo jest potrzebny… I w tym miejscu dochodzimy do ciekawszego kawałka wypowiedzi Kurskiego, do owego „nic mu nie pomoże”… Otóż, znajdą się tacy, którzy wyciągną do Giertycha pomocną dłoń. I – co najzabawniejsze – będą to te same kręgi, które jeszcze niedawno miały Giertycha za pierwszego demona Rzeczypospolitej…
Całość: Perły przed Wieprze.



Komentarze
Pokaż komentarze