Medialno-polityczni moraliści zatrzęśli się z oburzenia. Prezes IPN zapowiedział, zgodnie z przedstawionym wcześniej harmonogramem, że ujawnione zostaną katalogi osobowe współpracowników komunistycznych służb. – Ależ to ohydna „gra teczkami” – zaskomlał dotknięty do żywego salon. Hałasu przestraszył się prezes IPN i zapowiedział, że katalog ogłosi dopiero po wyborach. I słusznie.
Całość: „Rzeczpospolita”.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)