Wicepremier Dorn proponował oficjalne spotkanie przedstawicieli MSWiA z pracownikami Prokomu. Zaproszenie nie zostało przyjęte, ponieważ instytucjonalizacji takich spotkań pan Krauze boi się jak diabeł święconej wody – twierdzi wiceminister w MSWiA.
Nareszcie ktoś z przedstawicieli Prokomu – Bartosz Jałowiecki – bez żadnych grzecznościowych sztafaży napisał, co myśli o Polsce, prawie, demokracji i wolnym rynku („Niezbędne związki biznesu z polityką”). Pan Jałowiecki bez żadnego skrępowania szantażuje rząd, sugerując, że jeżeli pan Krauze nie będzie miał możliwości rozmawiania z ministrami w swoim prywatnym apartamencie na 40. piętrze Marriotta, to wyjedzie ze swoimi pieniędzmi z Polski.
Całość: „Rzeczpospolita”.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)