Na pierwszy rzut oka apel Okrągłego Stołu „Jesteśmy z Birmą” nadaje się wyłącznie do wykpienia. Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak nawołujący juntę wojskową do zaprzestania represji i wzywający do budowy demokracji to czysta groteska. Przywódcy dyktatury, którzy zdławili wolnościowy zryw narodu, wyprowadzając czołgi na ulice, terror stosowali na skalę masową i oficjalnie zlikwidowali wszelkie prawa obywatelskie, dziś oferują się z pomocą dla walki o demokrację na antypodach. Trudno byłoby zachować powagę, gdyby sprawa nie była na tyle poważna.
Całość: „Rzeczpospolita”.


Komentarze
Pokaż komentarze