A ja wrócę do sprawy rapera Hukosa. Tego, który chce patrzeć na świat przez dziurę w głowie prezydenta. Facet osiągnął to, czego pragnął. To znaczy nie zabił prezydenta, tego zamiaru przecież nie miał, ale z nikomu nieznanego typka stał się postacią sławną. Nad jego chwałą pracowała głównie TVN 24, przez cały dzień pokazując Hukosa skandującego swój głupawy kawałek. Dołożyli się również inni.
Całość: „Rzeczpospolita”.


Komentarze
Pokaż komentarze