Spotkanie Donalda Tuska z kard. Stanisławem Dziwiszem w przeddzień wyborów oznacza, że metropolita krakowski nie traktuje poważnie zasady nie zaangażowania politycznego Kościoła katolickiego w kampanie wyborczą. Z tego zaś wynika, że od teraz wszelkie zarzuty kierowane w tej sprawie do Radia Maryja można będzie traktować nie jako wyraz duszpasterskiej troski o jedność Kościoła, a jako atak na środowisko, które wspiera polityków, którzy nie są mili kardynałowi.
Całość: Blog „Rzeczpospolitej”.


Komentarze
Pokaż komentarze