Rządowe negocjacje idą wprawdzie sprawnie, ale dla gazety Adama Michnika i tak za wolno. Nie to, żeby zapowiedzi zwycięskiej formacji szły w niewłaściwym kierunku – jak tylko się zszyje sejmową większość, to się zmieni ustawę, żeby bez oglądania się na kadencje i paragrafy powywalać onych i pousadzać… No, wiadomo kogo: apolitycznych fachowców rekomendowanych przez PO, PSL i zapewne także niezbędny do odrzucania prezydenckiego weta LiD.
Całość: „Rzeczpospolita”.


Komentarze
Pokaż komentarze