Po wygranych przez Platformę wyborach pojawia się zasadnicze pytanie, czy premier Tusk wróci do praktyki jednego ze swoich poprzedników, który podobno każdy dzień zaczynał od starannej lektury „Gazety Wyborczej”. Tam znajdował codzienną recenzję swoich działań, co było jego głównym drogowskazem w prowadzeniu polityki.
Całość: „Fakt”.


Komentarze
Pokaż komentarze