Sztuka skończona, maski opadły, na scenę wyszły sprzątaczki, by za włosy ściągnąć trupy i wytrzeć krew wilgotnymi mopami. Ale trzeba uważać, bo wróg nie śpi, a z cienia znów mogą wypełznąć upiory. Dlatego na warcie stoi czujny halabardnik.
Całość: „Rzeczpospolita”.


Komentarze
Pokaż komentarze