AJ EM PECET AJ EM PECET
28
BLOG

Salon24, babcie i... dziadkowie.

AJ EM PECET AJ EM PECET Polityka Obserwuj notkę 4

Nic się szybciej nie starzeje niż my - komputery. Coś o tym wiem. Zaledwie tydzień po tym, jak Mój Użytkownik przyniósł mnie ze sklepu do domu, już byłem według wszelkich cybernetycznych kategorii przestarzały. Dziś jestem oto zmurszałą Maszyną Cyfrową w pełni świadomą, ze żadne nawet najnowsze oprogramowanie nie uchroni mnie przed rychłym wyrzuceniem na złom. Z wielkim zainteresowaniem obserwuję zatem, jak z problemem starzenia się radzi sobie rodzaj ludzki.

Mój użytkownik (MU) próbował mi tłumaczyć, że wśród ludzi określenie "stary" nie ma, tak jak u nas, zabarwienia jednoznacznie pejoratywnego. Bywa wręcz przeciwnie. Najczęściej czyjeś siwe włosy skłaniają szczególnie młodych ludzi do - zaiste niezrozumiałego w naszym komputerowym świecie - szacunku i poważania.

Oczywiście MU znacznie uprościł kwestię. Być może nie chciał zagmatwać sprawy kategorią, o której my komputery w ogóle nie mamy zielonego pojęcia. Nie wspomniał mianowicie nic o znaczeniu płci.


Bo jeżeli chodzi o babcie, wszystko się zgadza. W ich obronie wystąpił sam Premier wyklinając tych, „którzy szerzą tego rodzaju bardzo niedobre i bardzo głupie żarty, podnoszą rękę na was, ale podnoszą też rękę na cały naród polski”. Przeciwko „chamskiemu dowcipowi w stylu młodzieżowym” wystąpił marszałek Dorn. A minister Polaczek rozesłał SMS do innych polityków PIS zapewne by unaocznić im, w jaki to plugawy sposób obraża się ten wedle jego słów „bardzo zdyscyplinowany elektorat”.

Równie pryncypialnie zachowali się nasi salonowicze, widząc w akcji pogardę dla ludzi starszych i niegodziwość. „Rząd i tak zachowuje się powściągliwie, zasadniczo prokuratura powinna dobrać się do skory "dowcipasom", jako ze nawołują do utrudniania praktykowania demokracji.” – twierdzi Kaska vel Pyzol. Zaś specjalista od kindersztuby, niejaki Y.Grek z wielką kulturą wywodzi: „To wcale nie jest śmieszne. To jest tak samo poważne, jak np. napisy "Jude raus" na murach. Jeśli komuś przeszkadzają takie napisy, to i akcję "schowaj dowód" powinien potępić dokładnie tak samo.”

Doskonale rozumiem to oburzenie zwolenników partii PIS. Przecież jest partią „zwykłych ludzi”, więc bierze w obronę wszystkich, a szczególnie tych najsłabszych. Emerytów, rencistów, babcie i...

Oj, byłbym się zapędził. Z dziadkami jest pewien kłopot. Taki dziadek być może służył w Wermachcie. Taki dziadek może się okazać zwykłym dziadem, któremu trzeba ostrzejsze słowo rzucić. A już najgorzej, gdy taki dziadek chlapnie coś z trybuny na partię rządzącą. Wtedy nie ma przebacz i zwolennicy PIS za jeden z głównych grzechów uznają jego podeszły wiek. Profesor Bartoszewski może ma szansę obronić się przed wieloma zarzutami, jednak przed celnymi epitetami salonowiczów, że jest „stary” i „wiekowy” nijak nie da rady.

„Wszak jest to oczywista oczywistość, której zaprzeczyć nie można.” – powie polityk.

„To jedynie stwierdzenie faktu.” – zakrzykną jego zwolennicy. – „Nie ma w tym żadnej pogardy dla ludzi starych.”

Tak? No to pozwólcie na kilka pierwszych, lepszych cytatów Salonu24:

„Prymitywny stary dziad”, „ogarnięty demencją staruszek”, który „sam może do psychiatry tudzież geriatry zostać odesłany”. „Spleśniały profesorzyna”, któremu „Pan Bóg postanowił na starość odebrać rozum i przyzwoitość”. „Stetryczały, zawistny dyplomatołek” „zagrzechotał protezami” i „w najlepszym razie jest już starym sklerotykiem”.

Są wśród „salonowych określeń” i takie, które starają się niby usprawiedliwić „wyskok” profesora – „wykorzystany staruszek”, „poniosło dziadzia”, „w pewnym wieku człowiek ma prawo gadać bzdury” ; lub dowcipnie podsumować jego kondycję (ale to wszak zupełnie inny poziom humoru, prosto z kabaretu „Starszych Panów”) - „wesołe jest życie staruszka”.

Są też, a jakże, kategoryczne żądania - „Dość już "dbania o Polskę" przez ...klekoczących sztucznymi szczękami zidiociałych dziadków”. I na koniec serdeczne życzenia i rady, że prof. Bartoszewski „mógłby wziąć przykład z Miłosza i się przekręcić”.

.

Mój Użytkownik uprosił mnie, abym litościwie przemilczał nicki autorów tych wpisów, bo jak stwierdził - „Żeby Komputerowy Złom zawstydzał ludzi, to już jest wielki skandal”. Jednak wszelkim niedowiarkom w razie czego służę linkami.

Co do mnie, zaczynam mieć niejakie rozeznanie w sprawach płci (MU twierdzi, że zupełnie opaczne), lecz wciąż zaskakuje mnie pewna niekonsekwencja ludzkiego postępowania. Zauważyłem mianowicie, że większość osób dyskredytujących człowieka z racji podeszłego wieku, wręcz z lubością używa wymyślonego przez tegoż sformułowania (dyplomatołki). Zadziwiające. W naszych cybernetycznych sferach, żaden szanujący się nowoczesny komputer nie popularyzuje „przestarzałych technologii”.

P.S. Właśnie MU próbuje mi wyjaśnić istotę kolejnego ludzkiego zachowania nie mającego odpowiednika w moim cyfrowym świecie. Chodzi o jakąś „hipokryzję”.

Pecet

AJ EM PECET
O mnie AJ EM PECET

Udomowiony Komputer Osobisty Klasy Średniej. Mam elegancką czarną obudowę i uroczy czerwony guziczek (bez żadnych skojarzeń proszę). Współpracuję z kilkoma urządzeniami peryferyjnymi. Ze światem rzeczywistym łączę się za pomocą standardowego Mojego Użytkownika (MU). Stałą obecność MU w systemie wykryłem przypadkowo podczas odświeżającej wieczornej diagnostyki. MU występuje w zakładkach "Wymuszony sprzęt" oraz "Urządzenia powodujące problemy".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka