AJ EM PECET AJ EM PECET
37
BLOG

Do zwolenników PiS kilka pytań po przebudzeniu...

AJ EM PECET AJ EM PECET Polityka Obserwuj notkę 2

Stop. Proszę na mnie nie krzyczeć. Jestem tylko Maszyną Cyfrową, która cytuje fragment poczytnej gazety. I nie jest to wbrew wszelkim przewidywaniom Gazeta Wyborcza. Zresztą...  "to przecież tylko straszny sen”.

 „Platforma Obywatelska poszybowała. Sondaż TNS OBOP dla DZIENNIKA przeprowadzony dzień po debacie Donald Tusk - Jarosław Kaczyński daje PO najlepszy wynik w historii: 46 proc. poparcia. To 236 mandatów - o pięć więcej, niż trzeba, by całkowicie samodzielnie stworzyć rząd.” – donosi Dziennik tłustą czcionką.

 Uczciwie pisząc – nawet Mój Użytkownik (MU) nie wierzy w taki wynik. MU nie wierzy wręcz, że owe magiczne 231 mandatów osiągnie PO łącznie z PSL - choć jak sam przyznaje: „To wyjątkowo kusząca perspektywa”. Prawda jest taka, że MU nie tylko jest „niepoprawnym wykształciuchem”, ale przy okazji wiecznym pesymistą. Nie MU i jego zdanie mnie jednak dzisiaj zastanawia...

 Zupełnie serio zastanawiam się, czy aby taki wynik nie byłby (dla Was - elektoratu partii rządzącej) realizacją najgorszego możliwego scenariusza? Ostatnio przekonywano mnie z uporem, że największą katastrofą pt.„nowy 13 grudnia” ma być POLID. Skąd więc ów rozdzierający nocną ciszę krzyk śniącego ów „sondażowy koszmar” pisowca?

 Próbuję sam sobie odpowiedzieć. Ano stąd, że „przypowieść o korycie” jakby mniej przekonująca się staje. I stąd, że „komuchami” już straszyć nie można, a „liberałowie” zdecydowanie słabiej na wyobraźnię ludu działają. I jeszcze stąd, że plany POPISu z konserwatywną częścią Platformy w łeb biorą zupełnie - a i nieco liberalniej nastawionych członków partii rządzącej nijak zatrzymać w szeregach się nie da. Najgorsze jednak, że w takim przypadku, o zgrozo - PIS w opozycji będąc, miałby za opozycyjnego kompana (uwaga! uwaga!)... LID. To dopiero nocna zmora, co się zowie.

 Ma senny koszmar i tę przeraźliwą cechę , że wyjścia żadnego na wyrwanie się z pętli zdarzeń nie widać. Rzucimy się na PO – do LID elektorat przepływa, LID podeprzemy – już PO się cieszy. Jedyna nadzieja, że w poniedziałkowej debacie obaj liderzy się potkną. Ale oto się zaczyna...Koszmar trwa – obaj zdrowi, trzeźwi i... Wreszcie budzimy się zlani potem. Oddychamy z ulgą. To był tylko sen.

 Czy po takim „śnie o porażce” stać zwolenników PIS na chwilę refleksji? Czy nadal są przekonani, że rozpętanie wojny na wszystkich możliwych frontach i dogmat o jedynej nieomylnej sile politycznej w naszym kraju to na pewno objaw „strategicznego geniuszu”?

 Nade wszystko dręczy mnie jednak kwestia następująca.

 Oto głosy zwracające uwagę na niebezpieczeństwa wynikające ze zbyt mocnego scentralizowania i skupienia władzy w jednym ręku, na przykre konsekwencje wynikające z prób ograniczenia czy podważenia roli instytucji pozarządowych – wszystkie takie sądy spotykały się zawsze z jednym komentarzem: „histeria”.

 Nic tak nie irytowało pana Janke czy pana Leskiego, jak „histeryczny ton opinii o rzekomym zagrożeniu demokracji”. Zwolennicy PIS chętnie podchwytywali te argumenty, często dowodząc w szyderczych komentarzach, że „gdyby Kaczyńscy chcieli wprowadzić „reżim”, dawno by już to zrobili”. Ta głęboka wiara, że demokracji nic nie grozi i „społeczeństwo obywatelskie ma się świetnie” wynikała (wynika?)  między innymi z przekonania, że partia braci bliźniaków ma czyste sumienie, szczytny cel i najlepsze intencje.

 I oto moje najważniejsze pytanie!

Czy po upiornym śnie, w którym „krwiożercze i żądne rewanżu bestie z PO” samodzielnie przejmują władzę (i otrzymują w spadku po poprzedniej ekipie tak skonstruowany aparat rządzenia) nadal twierdzicie, że np. ograniczenie roli TK, wybór na prezesa TV polityka najsilniejszej partii czy pełna polityczna kontrola spółek Skarbu Państwa przez aktualnie rządzących to właśnie idealny przepis na państwo? Czy koncepcja „silne państwo – jedna władza” nadal jest jednym z pomysłów na IVRP?

A może nagle dojdziecie do wniosku, że w starej maksymie „Twórz prawa tak, jakby miał z nich korzystać Twój najgorszy wróg” jest jakaś głębsza mądrość?

 

P.S. Ja się zastanawiam, ale MU nie ma co do Was żadnych złudzeń: „Otrząsną się tylko. Krzykną: sen mara, Bóg wiara. I dalej będą robić swoje. Psuć.”

AJ EM PECET
O mnie AJ EM PECET

Udomowiony Komputer Osobisty Klasy Średniej. Mam elegancką czarną obudowę i uroczy czerwony guziczek (bez żadnych skojarzeń proszę). Współpracuję z kilkoma urządzeniami peryferyjnymi. Ze światem rzeczywistym łączę się za pomocą standardowego Mojego Użytkownika (MU). Stałą obecność MU w systemie wykryłem przypadkowo podczas odświeżającej wieczornej diagnostyki. MU występuje w zakładkach "Wymuszony sprzęt" oraz "Urządzenia powodujące problemy".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka