AJ EM PECET AJ EM PECET
29
BLOG

POLID czyli skąd ten straszak?

AJ EM PECET AJ EM PECET Polityka Obserwuj notkę 0

„Ja się nie boje braci Rojek...”

 Tak pomrukiwał Mój Użytkownik (MU), kiedy w środku nocy zbudziłem go TW Budzikiem. A wszystko stąd, że próby zrozumienia wyborców PIS spełzły na niczym.

Pod tekstem zawierającym istotne (z mego punktu widzenia) pytania do tychże, znalazłem jeden komentarz kwestionujący (?), czy aby wygodnie się czyta (?) - (patrz poprzedni post). Zupełne echo.

    Z jednymi mi nie wyszło – myślę sobie – popytam drugich.I postanowiłem zrozumieć dylematy wyborcy PO.

Rozważywszy wszelkie za i przeciw uznałem, że nie ma co daleko szukać (szczególnie: po nocy, po sieci, po próżnicy) i pełen niepokoju zbudziłem MU.

O dziwo mnie nie zresetował. Kazał mi tylko zaznaczyć, że jest ździebko zaspany. Co czyniąc, przedstawiam skrócony zapis debaty (było nie było, z moim pryncypałem!).

PECET: Głosujesz za...

MU: Absolutnie się nie zgadzam.

P: Przecież wyraziłeś zgodę na rozmowę?

MU: Rozmowa w porządku... Nie zgadzam się, że „głosuję za”. Głosuję przeciw...

P: Przeciw PiS ?

MU(ziewając): Dooookładnie.

P: Za PO.

MU: W rzeczy samej.

P: Przecież to, to samo!

MU (jakby lekko rozbudzony): Cyfrzak tego nie pojmie. To jest bardzo istotna różnica.

P: Spróbuj...

MU (chrapie): Hrrrr

Podkręciłem głośność.

PECET: Spróbuj mi na przykład wytłumaczyć, dlaczego ktoś z dziką satysfakcją słuchający Kukizowego „Wirusa SLD” jest całkowicie odporny na kasandryczne przepowiednie rządzących o POLIDZIE?

MU (usiłując zebrać myśli): Dobre pytanie. A miało być po LIDZIE... I mieli na to dwa lata... Zacznijmy jeszcze raz. Hasło?

MU zdawał się być nagle zupełnie trzeźwy, więc nie dałem się prosić.

P: PO-LID?

MU:

„Ot i prawdziwa pałka w rękach zwolennika PIS. Oto i słynny pistolecik w rękach premiera. Zastanowiłeś się skąd go mają? Nie? Powiem Ci. Schowali i za pazuchą ukradkiem wnieśli. Teraz położyli na stole. I nim grożą.

W tej „zabaweczce” drugi człon jest ważny. Mówią LID, myślą SLD. Mówią SLD, myślą PZPR. I wołają z grozą: postkomuniści.

Właśnie tutaj główne sprężynki układu mieli znaleźć – rozkręcić, pokazać światu i wyrzucić na złom. W porę się zorientowali, że przecież jeszcze może się przydać. Bez ostrej amunicji, z paroma ślepakami – ale jaki świetny straszak. Patrz jak go palcem wskazują i ludzi straszą: „Zaraz Tusk go chwyci i zacznie strzelać”.

Ten wije się jak piskorz i kręci, że takiej broni do ręki prawdopodobnie nie weźmie. A i tak wszyscy wiedzą, że jak przyjdzie co do czego..., w ostateczności..., jak ilości z PSL zabraknie..., PO go w końcu chwyci i sakramentalne „Rece do góry” PISOWI powie...

Być może właśnie dlatego nie głosuję „za”.

Najwyższa pora wytłumaczyć zatem moje „przeciw”.

Zauważyłeś, że premierowi nikt żadnych deklaracji składać nie kazał? Bo i po co retoryczne pytania zadawać? Przecież: „Nigdy z SLD” i bez pytania premier przysięga.

Ale chyba nie masz żadnych wątpliwości, że gdy tylko będzie mógł dosięgnąć, to bez zastanowienia za tego starego gnata chwyci. Nie od parady starą pezetpeerowską amunicję po kątach przechowuje i z udawanym obrzydzeniem pistolet od czasu do czasu oliwi.

Już go tam różne tresowane maryle i michaele wytłumaczą. A że nie miał wyjścia, a że był pod ścianą, a że to było jedyne rozwiązanie. Bo intencje Premier ma już takie dobre, że metod może się chwytać nawet wątpliwych. A mi te metody i retoryka uzasadniania konieczności ich stosowania peerelem cuchną. I dlatego głosuję „przeciw”...

Wymarzony scenariusz? Bardzo nierealny. PO-PSL . A choćby po to, by obserwować akrobacje szefa PIS, kiedy w ramach „silnej opozycji” ten pistolecik – SLD będzie usiłował na powrót do kieszeni wcisnąć. PISLID w opozycji - taka karykaturalna figura mi się marzy.”

To mówiąc MU ziewnął i wlokąc się do łóżka podśpiewywał z jakąś dziką satysfakcją:
„Ja się nie boje braci Rojek...”

AJ EM PECET
O mnie AJ EM PECET

Udomowiony Komputer Osobisty Klasy Średniej. Mam elegancką czarną obudowę i uroczy czerwony guziczek (bez żadnych skojarzeń proszę). Współpracuję z kilkoma urządzeniami peryferyjnymi. Ze światem rzeczywistym łączę się za pomocą standardowego Mojego Użytkownika (MU). Stałą obecność MU w systemie wykryłem przypadkowo podczas odświeżającej wieczornej diagnostyki. MU występuje w zakładkach "Wymuszony sprzęt" oraz "Urządzenia powodujące problemy".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka