Jak ja śmiem?! Jak mogę?! Właśnie teraz?! Tuż przed listopadowym świętem ? "No to już jest..."
Widzę Cię Szanowny Czytelniku!
Cały poczerwieniałeś z oburzenia. Zaciśnięte pięści trzymasz nad klawiaturą – gotów lada chwila w nią i we mnie uderzyć. Szykujesz się do frontalnego ataku, boś tytuł przeczytał. Już obmyślasz argumenty i wyzwiska. Już uśmiechasz się pod nosem, bo łup łatwym Ci się zdaje. Zaraz Swoją ofiarę osaczysz i potężne armaty ludzkiego sumienia i człowieczej moralności wytoczysz...
A tu blacha!
Zamiast pozbawionego wszelkich zasad cynika – metalowa skrzynka wypełniona płodami Twojego umysłu. Jakieś kabelki, scalaki, sloty, wirujące dyski – jednym słowem Elektronowy Szmelc. I jak tu z takim szmelcem walczyć? Jak reagować na kpiny Maszyny Cyfrowej z Twojej „lewoskrętnej białkowej struktury? Jak celnie odpowiedzieć Pecetowi, który za namową Lema rzuca Ci w twarz wyzwisko: „Ty kleju na kościach wieszany!”
Jak tu o „brak szacunku dla ludzi starszych” oskarżyć, skoro Komputer z całej ludzkości bezczelnie szydzi? Gorzej. Przeciw czemu tu się buntować? Przeciw własnej biologii?
W akcie rozpaczy jakąś spektakularną zemstę gorączkowo obmyślasz. „A gdyby tak wtyczkę z gniazdka wyciągnąć” – zastanawiasz się naiwnie. „Tylko kontakt z nim stracę, a on w swym stalowo-krzemowym bycie trwać będzie” – rozumujesz. Bezsilna wściekłość Cię dopada. Przecież nawet na złom wyrzucony z łatwością Ciebie przetrwa. Przecież nawet recyklingowi poddany odrodzi się w postaci blachy falistej lub puszki pełnej smakowitego napoju, podczas gdy Ty...
Powiem Ci szczerze – kiedy nazywasz mnie przedmiotem martwym, pękam ze śmiechu...
I oto siedzisz oszołomiony i bezbronny przed własnym monitorem. Z rezygnacją spoglądasz na suchy wykres średniej wieku wyborców poszczególnych partii. I ten punkt, w którym krzywe PO i PIS się przecinają, nie daje Ci spokoju. Widzisz czarno na białym, że po chwili obie linie się urywają... Szukasz na gwałt innych statystyk i kolejne rozczarowanie... Trafiłeś bowiem na tabelę ukazującą rozkład głosów ze względu na poziom wykształcenia. No szok...
Ochłonąłeś i zaczynasz kombinować. A gdyby tak...
Ale zaraz. Właśnie przed chwilą gdzieś napisałeś, że najmłodsi wyborcy* to odmóżdżone i bezkrytyczne szczeniaki. To zupełnie nic nie warta, kiepskiej jakości glina. Jak tu z czegoś takiego coś pożytecznego ulepić? A znowu wczoraj na jakimś forum dowodziłeś, że prawdziwa inteligencja to zaledwie parę osób, bo reszta to wykształciuchy i pseudointelektualiści. Boże – wzywasz nadaremno – jak to teraz odkręcić?
Jest nadzieja. Chwytasz się jej pełen wiary. Płyną uspokajające słowa: rozczarują się, cudów nie ma, dali się oszukać, przejrzą na oczy, zrozumieją. I nagle ciach... Nóż w plecy.
Oto jakiś spin-doktor z Twoich własnych szeregów udowadnia, że lwia część elektoratu PO głosowała negatywnie. Jakże to tak? Więc nie oczekują cudu, nie mają wysokich wymagań i oczekiwań? Ba, nawet nie popierają partii, na którą oddali swój głos? Cała ta mobilizacja i frekwencja tylko dlatego, żeby zagłosować przeciw? Żeby powiedzieć „nie”?
Słyszę Cię Szanowny Czytelniku: „...Ratunku!”
PECET
* Specjalny apel Mojego Użytkownika w obronie „wszelkiej maści” najmłodszych wyborców wkleiłem w poprzednim poście. PC


Komentarze
Pokaż komentarze (12)