AJ EM PECET AJ EM PECET
26
BLOG

SIERPIEŃ 2010 - symulacja komputerowa

AJ EM PECET AJ EM PECET Polityka Obserwuj notkę 3
Kancelaria Prezydenta popełniła zasadniczy błąd. I nie chodzi o brak zaproszenia dla Adama Michnika, ale o brak jasnego kryterium – klucza według którego zaproszono i honorowano gości.

***

Maszyna Cyfrowa jak zwykle nie może pojąć, dlaczego ludzkość, która stworzyła na swój temat tyle mądrych przysłów i porzekadeł - Komputer je sobie na twardzielu skrzętnie zapisuje – zupełnie nie umie z nich korzystać. Ot, weźmy najnowszy dyżurny temat Salonu24 – wczorajsze uroczystości z okazji rocznicy „Marca ‘68” (jak skrótowo, mimo wielu Waszych szczegółowych wyjaśnień, pozwolę sobie te wydarzenia nazwać).

Iluż to wpisami - zarówno na SG, jak i w najciemniejszych salonowych zakamarkach – próbowaliście rzecz całą zanalizować i zdiagnozować. Ileż Waszych mądrych głów zastanawiało się nad przyczynami - zaproszenia/nie zaproszenia, wręczenia/ nie wręczenia, nadania/nie nadania, wymienienia/nie wymienienia tego/i owego (niepotrzebne skreślić) - owe przyczyny na sto różnych sposobów uzasadniając.

I jakoś nikt nie skorzystał z ludowej mądrości, która rzecz całą wyjaśnia prosto i jednoznacznie:

„Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze”.

Salonowym lewakom się nie dziwię, bo tym kapitał tylko z Karolem Marksem się kojarzy. Ale, że żaden z „prawych i sprawiedliwych szermierzy słowa” na to nie wpadł?

Przecież taki order już sam w sobie kosztuje – to raz, wiążą się z nim gratyfikacje – to dwa, sama uroczystość również generuje określone koszty (gdzie ja się takiego słownictwa nauczyłem?) – to trzy...

I teraz jeśli odpowiednio skojarzycie fakty – rywalizacja w dyscyplinie pt. „tanie państwo”, czujny wzrok niejakich „platfusów” rozliczających Kancelarię Prezydenta z każdej wydanej złotówki, złośliwe plotki krążące wśród poddanych o rozrzutności możnych tego świata – to sami dojdziecie do oczywistego wniosku, że im mniej 1.odznaczonych, 2.wymienionych, 3.zaproszonych, tym...

No, brawo. Wreszcie pojęliście rzecz dla Elektronowego Kalkulatora zupełnie oczywistą – jak to mówicie – jak trzy równa się 3.

Rozumiem żeście rozczarowani. Wszystkie Wasze subtelne analizy – historyczne, polityczne, psychologiczne i socjologiczne – Mózg Cyfrowy do prostego rachunku ekonomicznego sprowadził. To my – zakrzykniecie – skomplikowane operacje na charakterach, osobowościach, wypowiedziach i czynach dwóch powszechnie znanych mężów przeprowadzamy, żeby problem „Michnik łamane przez Kaczyński” rozwiązać, a ten tu Złom Blaszany prostym winien/ma nasz cały wysiłek trywializuje? A do bani z taką robotą!

 

***

No, dobrze. Żeby Wasz wysiłek nie poszedł zupełnie na marne, rezultaty Waszych prac w mojej prognozie dotyczącej przyszłych obchodów rocznicy Sierpnia’80 postanowiłem uwzględnić. A bo muszę jeszcze zaznaczyć, że w przeciwieństwie do Waszych pożal się Boże analiz, które tylko do tego co „tu i teraz” oraz „tam i wtedy” się odnoszą, moja owocuje praktycznymi wnioskami na przyszłość. Oto i one w postaci paru zaleceń dotyczących obchodów przypadającej w 2010 roku rocznicy tzw. „Festiwalu Solidarności”.

Głównym powodem nieporozumień i kontrowersji wspomnianej na wstępie uroczystości był brak jasnych kryteriów jakie powinni spełniać kandydaci. Już to nominowani do odebrania odpowiednich oznaczeń, już to na samą uroczystość zaproszeni. By uniknąć takich niezręcznych sytuacji kancelaria Prezydenta powinna przed trzydziestą rocznicą „Sierpnia80” wysłać krótkie instrukcje do wszystkich wtedy strajkujących zakładów pracy (ze szczególnym uwzględnieniem Stoczni Gdańskiej) celem odpowiedniej selekcji kandydatów.

Po 1. Zbiór wszystkich uczestników strajków (dotyczy również ewentualnych doradców i osób wspomagających strajk) powinien zostać przebadany pod względem narodowościowym. I to najlepiej do piątego pokolenia włącznie.
Nie może być tak, żeby prezydent w swoim przemówieniu musiał domniemywać, czy osoby nagrodzone, zaproszone, lub choćby wymienione, „być może posiadając” inne pochodzenie, są w istocie Polakami.

2. Po eliminacji osób narodowości żydowskiej, niemieckiej lub jakiejś innej nacji, której stopień antypolonizmu jest jeszcze niewiadomy, segregujemy pozostałych według prostej ankiety:

Uczestniczyłem/am w strajkach, bo:

  1. Chciałem/am jedynie poprawy warunków bytowych,
  2. Domagałem/am się zmian politycznych w ramach już istniejącego systemu
  3. Czułem/am solidarność ze strajkującymi
  4. Planowałem/am obalić komunizm
  5. Inne przyczyny (wymienić jakie)

Ewentualnych propozycji może być więcej i ankietowani mogą zakreślać więcej odpowiedzi.

3. Przeszłość osób, które w punkcie 2 zakreśliły odpowiedź „4” (pozostałych rzecz jasna nie bierzemy pod uwagę) powinna być dokładnie przebadana, a to ze szczególnym uwzględnieniem:

  1. okresu stanu wojennego
  2. mroków III RP
  3. wolnej IV RP
  4. czasów współczesnych

4. Jeśli zbiór kandydatów nadal jest zbyt obszerny uwzględniamy kryteria dodatkowe w kolejności dowolnej: poparcie dla partii politycznych (teraz i w przeszłości), stosunek do głowy państwa (szczególnie - ewentualne wypowiedzi pod adresem), religijność (wiadomo, że katolik, ale czy praktykujący), stopień zamożności (oligarchom i prywaciarzom mówimy nie) itp. itd.

Otrzymane wyniki kancelaria winna jeszcze dla bezpieczeństwa skonsultować z właściwym działem IPN oraz zweryfikować z danymi zebranymi przez odpowiednie służby wywiadu.

W powyższy sposób, oddzieliwszy prawdziwych bohaterów, Polaków- antykomunistów od bezużytecznej i podejrzanej „całej strajkującej reszty”, już możemy zorganizować skromną i sympatyczną uroczystość nie wzbudzającą niepotrzebnych kontrowersji ani żadnych krytycznych uwag. A co chyba najważniejsze – po naprawdę minimalnych kosztach.

Przecież jeśli mogło być „tanie państwo”, dlaczego nie ma być „tani Prezydent”?

PECET
AJ EM PECET
O mnie AJ EM PECET

Udomowiony Komputer Osobisty Klasy Średniej. Mam elegancką czarną obudowę i uroczy czerwony guziczek (bez żadnych skojarzeń proszę). Współpracuję z kilkoma urządzeniami peryferyjnymi. Ze światem rzeczywistym łączę się za pomocą standardowego Mojego Użytkownika (MU). Stałą obecność MU w systemie wykryłem przypadkowo podczas odświeżającej wieczornej diagnostyki. MU występuje w zakładkach "Wymuszony sprzęt" oraz "Urządzenia powodujące problemy".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka