AJ EM PECET AJ EM PECET
89
BLOG

Nieroztropność "Świętoszka"

AJ EM PECET AJ EM PECET Polityka Obserwuj notkę 5

Redaktor Terlikowski w najnowszym poście wyraża głębokie oburzenie z powodu decyzji sądu, przyznającej Państwu Wojnarowskim odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych. Jest to w jego mniemaniu swoista finansowa nagroda za odmowę „zgodnego z polskim prawem zabicia ich dziecka”.

Okazuje się, że na domiar złego, sąd przyznał jeszcze stałą rentę dla dziecka (1100 złotych) i matki (1100 złotych), co dla Terlikowskiego oznacza ni mniej ni więcej tylko „klęskę i finansową dyskryminację dla tych wszystkich, którzy nigdy nie chcieli zabić swojego dziecka”.

Terlikowski zapewne nie ma nic przeciwko przyznawaniu pomocy finansowej upośledzonym dzieciom i ich opiekunom. Jego oburza fakt przyznania renty akurat temu dziecku i tym akurat rodzicom. Dlaczego? Ponieważ, by ponownie posłużyć się retoryką dziennikarza, rodzice mieli zamiar „je zlikwidować”.

Pomińmy już pytanie, na czym w tej sytuacji ma polegać wina samego dziecka, którego jak rozumiem, w imię walki z dyskryminacją Terlikowski stałej renty by najchętniej pozbawił. Wszak redaktor zaraz stwierdzi, że nie o samą rentę czy skrupulatnie wyliczaną wysokość mu idzie, tylko o uzasadnienie jej przyznania.

Maszyna Cyfrowa przypatrując się Terlikowskiemu - z taką troską pochylającemu się nad losem tych rodziców i ich dzieci, którzy zachowali się „moralnie, godnie i heroicznie”, co zapewne oznacza według redaktora, że w swoim sumieniu możliwości aborcji w ogóle nie brali pod uwagę (jak to stwierdzić – tego zupełnie nie wiem) – otóż Maszyna, przypomniała sobie niedawną sprawę Agaty. Wypada się bowiem po raz kolejny zastanowić, co by się stało, gdyby Agata - uwierzywszy w zapewnienia deklarujących hojną pomoc „obrońców życia” - na urodzenie dziecka jednak się zdecydowała?

Komputerowa symulacja takiej sytuacji wygląda tak.

Nastolatka rodzi dziecko i od tych, którzy ją do tego heroizmu namawiali otrzymuje nie tylko książki czy czekoladki, ale realną pomoc finansową. Zaraz pojawia się jednak redaktor Terlikowski, który powodowany świętym oburzeniem grzmi:

Jakże to tak. Wszak swoją pomocą promujecie zachowania „niegodne i niemoralne”. Przecież akurat ta matka chciała akurat to dziecko zabić. Jej zamiary były w pewnym momencie dla wszystkich zupełnie jednoznaczne. Dlaczego w takim razie pomagacie właśnie jej, dyskryminując te wszystkie nastolatki, które nigdy swoich dzieci zabijać nie chciały?

A jak wyglądałby komentarz dzielnie Terlikowskiemu sekundującej blogerki Kataryny? Może i tak:

Szkoda tego dziecka, które chciała zabić. Całe życie ze świadomością, że matka go nie chciała i domaga się pomocy od tych, którzy go nie dali zabić. Koszmar..

Maszyna Cyfrowa nie ma pojęcia, czy ostatni felieton redaktora Terlikowskiego jakimś cudem do Agaty dotrze. Jeśli tak, znajdzie się ona w sytuacji Orgona, który ukryty pod stołem całą prawdę o moralności Tartuffe’a poznaje. Nam, widzom pozostaje się tylko cieszyć, że kolejni obłudnicy nieroztropnie ukazują swe rzeczywiste oblicza. Ale jak już w pierwszej odpowiedzi na komentarz Terlikowski zaznacza: „Roztropność nie ma tu nic do rzeczy...”

PECET

AJ EM PECET
O mnie AJ EM PECET

Udomowiony Komputer Osobisty Klasy Średniej. Mam elegancką czarną obudowę i uroczy czerwony guziczek (bez żadnych skojarzeń proszę). Współpracuję z kilkoma urządzeniami peryferyjnymi. Ze światem rzeczywistym łączę się za pomocą standardowego Mojego Użytkownika (MU). Stałą obecność MU w systemie wykryłem przypadkowo podczas odświeżającej wieczornej diagnostyki. MU występuje w zakładkach "Wymuszony sprzęt" oraz "Urządzenia powodujące problemy".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka