Albatros ... z lotu ptaka
Droga do Prawdy nie zawsze jest kręta.
74 obserwujących
1666 notek
1380k odsłon
  249   0

Walczyć z zarazą COVID-19 ale jak?

Od kwietnia 2020 roku nie ma w mediach publicznych ani rządowych debaty na TEMAT wielorakich aspektów walki z zarazą aby ochronić wartości podstawowe jakim jest OCHRONA ZDROWIA I ŻYCIA NARODU.

Ponad 100 000 ZGONOW NADMIAROWYCH ŚWIADCZY O PORAŻCE RZĄDU.

Mimo tego rządzący idą w zaparte wg WZORU z wielu państw zachodnich. Nawet nie Ameryki, gdzie poszczególne STANY mają swobodę w wyborze drogi.

TRZEBA W KOŃCU ZDOBYĆ SIĘ NA ROZMOWĘ Z GRONEM LUDZI DOBREJ WOLI I PRZYJĄĆ APEL LEKARZY I PROFESORÓW JAKO PUNKT WYJŚCIA DO DEBATY PUBLICZNEJ.

Inaczej czeka wa rządzący POLSKI SIERPIEŃ.

"Trawa malowana na zielono" i powszechny sukces okaże się kłamstwem.

Nie tylko HISTORIA WAS oceni co ludzie. Zegar bije dla PiSu i Koalicjantów coraz głośniej.

Tragedie ludzi którzy odeszli w śpiączce farmakologicznej nięświadomi swego położenia, podłączeni pod respiratory w ostatnich godzinach życia biją na ALARM! nie tylko dla Warszawy ale i wszystkich miast w Polsce.

UWAGA< UWAGA 

http://www.sww.w.szu.pl/index.php?id=slowo_18

Antoni Słonimski "Alarm"

"UWAGA! Uwaga! Przeszedł!

Koma trzy!"

Ktoś biegnie po schodach.

Trzasnęły gdzieś drzwi.

Ze zgiełku i wrzawy

Dźwięk jeden wybucha rośnie,

Kołuje jękliwie,

Głos syren - w oktawy

Opada - i wznosi się jęk:

"Ogłaszam alarm dla miasta Warszawy!"


I cisza

Gdzieś z góry

Brzęczy, brzęczy, szumi i drży.

I pękł

Głucho w głąb

Raz, dwa, trzy,

Seria bomb.


To gdzieś dalej, nie ma obawy.

Pewnie Praga.

A teraz bliżej, jeszcze bliżej.

Tuż, tuż.

Krzyk jak strzęp krwawy.

I cisza, cisza, która się wzmaga.

"Uwaga! Uwaga!

Odwołuję alarm dla miasta Warszawy!"


Nie, tego alarmu nikt już nie odwoła.

Ten alarm trwa.

Wyjcie, syreny!

Bijcie, werble, płaczcie, dzwony kościołów!

Niech gra

Orkiestra marsza spod Wagram,

Spod Jeny.

Chwyćcie ten jęk, regimenty,

Bataliony - armaty i tanki,

niech buchnie,

Niech trwa

W płomieniu świętym "Marsylianki"!


Kiedy w południe ludzie wychodzą z kościoła

Kiedy po niebie wiatr obłoki gna,

Kiedy na Paryż ciemny spada sen,

Któż mi tak ciągle nasłuchiwać każe?

Któż to mnie budzi i woła?


Słyszę szum nocnych nalotów.

Płyną nad miastem. To nie samoloty.

Płyną zburzone kościoły,

Ogrody zmienione w cmentarze,

Ruiny, gruzy, zwaliska,

Ulice i domy znajome z dziecinnych lat,

Traugutta i Świętokrzyska,

Niecała i Nowy Świat.

I płynie miasto na skrzydłach sławy,

I spada kamieniem na serce. Do dna.

Ogłaszam alarm dla miasta Warszawy.

Niech trwa!


Twórczość Antoniego Słonimskiego, pisarza grupy literackiej Skamander, wielokrotnie inspirowały wydarzenia polityczne i historyczne. Nie inaczej stało się w przypadku II wojny światowej, która zdominowała tematykę wierszy Słonimskiego z okresu 1939-1945. Podczas wojny pisarz przebywał na emigracji, najpierw w Paryżu, później w Londynie. Nie zapomniał jednak o Polsce i bohaterskiej postawie polskiej ludności podczas kampanii wrześniowej. W 1940 roku zrodził się "Alarm", dzieło ciekawe pod względem historycznym i literackim, a przy tym niezwykle ekspresyjne. Bazą dla utworu była obrona Warszawy w 1939 roku. Miasto ostatecznie upadło, Niemcy zajęli stolicę Polski i rozpoczęli brutalną kilkuletnią okupację. Pamięć o obrońcach została uświetniona przez szereg poetów. Sam Słonimski podchodzi do obrony miasta niezwykle sentymentalnie, czemu daje wyraz w końcowej części utworu. Dobrze znał miejsca, na które spadały niemieckie bomby. One nie będą już takie same, a nad Warszawą zapadł mrok niewoli. Tytułowy alarm trwa i trwać miał do stycznia 1945 roku, kiedy to stolicę wyzwoliła Armia Czerwona. Co ciekawe, w 1995 roku nakładem TVP zrealizowany został film dokumentalny poświęcony Słonimskiemu. Zatytułowano go właśnie "Alarm". Warto odnotować jeszcze późniejsze losy Słonimskiego. W czasie wojny założył miesięcznik "Nowa Polska", który wydawał do 1946 roku. Po zakończeniu konfliktu pozostał na emigracji przez kilka lat. Pełnił w tym czasie funkcję drektora Instytutu Kultury Polskiej w Londynie. Wreszcie w 1951 roku osiadł w Polsce na stałe. W latach 1956-59 był szefem Związku Literatów Polskich. Stopniowo coraz silniej angażował się w działalność antykomunistyczną, a od 1970 roku był związany z "Tygodnikiem Powszechnym". Zmarł w 1976 roku w Warszawie.

https://nczas.com/2021/04/15/dr-basiukiewicz-ostro-o-lockdownie-mamy-do-czynienia-z-okrucienstwem/

image

https://nczas.com/2021/04/15/dr-basiukiewicz-ostro-o-lockdownie-mamy-do-czynienia-z-okrucienstwem/

Dr Basiukiewicz OSTRO o lockdownie. „Mamy do czynienia z okrucieństwem”

Przez MMC -15 kwietnia 2021 13:40

Doktor Paweł Basiukiewicz w rozmowie z DoRzeczy odniósł się m.in. do różnic pomiędzy dwoma strategiami walki z koronawirusem. Podkreślał też, że walka z amantadyną na niewiele się zda, ponieważ jest lekiem stosowanym poza wskazaniami.

Dr Paweł Basiukiewicz znalazł się w gronie lekarzy wezwanych do złożenia wyjaśnień przed Naczelnym Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej. Dotyczy to wszystkich sygnatariuszy trzech listów z wezwaniem do zmiany lockdownowej strategii, które pojawiły się w przestrzeni publicznej. – Osoby, które widnieją jako sygnatariusze, zostały wezwane przez Rzecznika do złożenia wyjaśnień. Nie jesteśmy o nic oskarżeni, nie ma żadnego śledztwa i nie stoimy przed Sądem Lekarskim – mówił Basiukiewicz.

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale