STAŃCZYK SMOLEŃSKI
Albatros z lotu Ptaka
08:25Kategoria: Polityka Odsłon: 2326 196 Komentuj
Prezydent w rocznicę Grudnia'70: W III RP bandytów nazywano ludźmi honoru
III RP nie zdała egzaminu sprawiedliwości, uczciwości, elementarnej przyzwoitości – powiedział prezydent Andrzej Duda w czwartek rano w Gdyni na obchodach 45. rocznicy Grudnia'70. Mówił też o wstydzie za III RP, w której komunistycznych bandytów nazywano ludźmi honoru.
pomożecie ?
![]()
Od lat śledzę zmaganie z ŻYCIEM TEJ POLSKIEJ RODZINY: MATKI i SYNA oboje niepełnosprawni fizycznie ale WIELCY DUCHEM !

tO WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA
EKSMISJA NA BRUK CZY DO ZIMNEJ KLITKI
Kazanie na górze 8 Błogosławieństw
Błogosławieni Miłosierni bo Miłosierdzia dostąpia
Kontakt e-mail: m_jasinska@ymail.com
Małgorzata Jasińska Zamkowa 8A/53 41-200 Sosnowiec
Jestem osobą niepełnosprawną — nie wychodzącą z domu – żyję wraz z moim chorym też niepełnosprawnym Synem za 671 zł na miesiąc i to jest prawda!;
— z zasiłku stałego MOPS — oboje mamy II grupę inwalidzką — Syn choruje na ciężką depresję.
Właśnie mamy w sądzie sprawę o eksmisję z mieszkania komunalnego — 37,11 m² za nieopłacanie czynszu — dwie osoby chore, niepełnosprawne, po ratyfikacji przez Polskę, wcześniej UE — „Konwencji ONZ „O prawach osób niepełnosprawnych”!!!
Jeśli zechcecie Państwo wesprzeć mnie,
można to zrobić przekazując dobrowolną wpłatę na moje konto — nawet najmniejsza wpłata będzie nieocenioną pomocą.
►PROŚBA O POMOC – NAPRAWDĘ JESTEM W CIĘŻKIEJ SYTUACJI
O wszystkich Dobroczyńcach pamiętam w modlitwie. In Christo – mj
-
►PROŚBA O POMOC – NAPRAWDĘ JESTEM W CIĘŻKIEJ SYTUACJI @ KONTAKT – I O MNIE
-
► To jest moja autorska strona poświęcona Tradycji Katolickiej
► Albo Polska będzie katolicka, albo Jej nie będzie!
https://forumemjot.wordpress.com/
Ja i syn mamy jutro 17 grudnia eksmisję z mieszkania I co robić? – świąteczna paczka od PO-SLD dla mieszkańców Sosnowca
czyli jak żydo-komuna zawłaszcza komunalną własność Polaków czyli świąteczna paczka od władz Sosnowca
do napisania tych kilku uwag skłonił mnie komentarz j.n… Autor ma rację, tyle tylko, że Polacy szukają jakiegoś wyjścia ze swojej beznadziejnej sytuacji… a szubrawcy spod ciemnej gwiazdy to wykorzystują… niestety nie mamy takiej partii jak węgierski Fidesz i Jobbik…
— moich kilka bardzo smutnych refleksji pod komentarzem…; jest godz. 4.56 nad ranem… nie śpię, jutro jadę jeszcze do prezydenta Sosnowca prosić o wstrzymanie eksmisji, żeby już po świętach… no i może w trochę lepszym mieszkaniu i bliżej miasta, — żebyśmy się mogli leczyć…
— przecież mieszkam tu już 40 lat… nigdzie im z tym mieszkaniem. nie ucieknę…
— zawsze zdążą nas wyrzucić, a właściwie nawet uśpić — jak te szczenięta w sosnowieckim „schronisku”, które z takim poświęceniem i narażeniem zdrowia ratowali strażacy… — dzięki takim ludziom jak oni, człowiek ma jeszcze nadzieję… i widzi po prostu człowieka — a nie tylko żyda wokół z pieniędzmi w oczach i jego talmudyczną wizją nieżyda… /emjot
...
I co robić?
My — ja i syn mamy jutro 17 grudnia — eksmisję z mieszkania — z gierkowskiego wieżowca — tu mamy tu centralne — do bloku na obrzeżach miasta — opalanie węglem…. — oczywiście nie nie mam węgla ani na węgiel, ani zapłacić, żeby go ktoś wnosił…
— oboje z synem jesteśmy niepełnosprawni… nie wejdę nawet po 4 schodach — tu mam windę
— tu nie mamy ciepłej wody od czterech lat — bo nie stać mnie na zapłatę za gaz — tam na energię elektryczną….
— dojazdy do lekarzy — rehabilitacja — odpada — za drogo na taksówkę
— razem z synem mamy niecałe 800 zł zasiłku — prawo do mieszkania komunalnego wynosi coś koło tego na 1 osobę — ale nasze od 43 lat mieszkanie sprzedadzą — vis a vis stoi puste — jakiś gość przychodzi co jakiś czas i tyle — nikt nie mieszka…
Prezydent w rocznicę Grudnia'70: W III RP bandytów nazywano ludźmi honoru
III RP nie zdała egzaminu sprawiedliwości, uczciwości, elementarnej przyzwoitości – powiedział prezydent Andrzej Duda w czwartek rano w Gdyni na obchodach 45. rocznicy Grudnia'70. Mówił też o wstydzie za III RP, w której komunistycznych bandytów nazywano ludźmi honoru.
Poranne uroczystości odbyły się pod pomnikiem upamiętniającym ofiary tragedii, niedaleko stacji Szybkiej Kolei Miejskiej Gdynia-Stocznia, gdzie 17 grudnia 1970 roku padły pierwsze strzały do robotników.
„Staję tu dzisiaj przed państwem, a wcześniej przyklęknąłem przed pomnikiem ofiar Grudnia'70 roku, oddając hołd, hołd w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej i całego naszego narodu. Hołd, jak przystało na prezydenta Rzeczypospolitej, który silną i sprawiedliwą Polskę ma jako swoje najważniejsze zadanie, w służbie, którą podjął się pełnić. Przyklękam w pamięci i hołdzie o wszystkich tych, którzy polegli, zostali ranni, cierpieli, byli prześladowani przez całe lata i nigdy nie doczekali się od III Rzeczypospolitej elementarnej sprawiedliwości, sprawiedliwości na poziomie prawnym, sprawiedliwości na poziomie państwowym” – mówił.
„Bo w sercach ludzi, Polaków, uczciwych, dumnych, zawsze są i będą, nie mam co do tego żadnych wątpliwości, ale za tę III RP po 1989 roku, która nie umiała skazać sprawców tej zbrodni, wstyd, zwyczajnie wstyd dzisiaj. Chyba nam wszystkim, jak tutaj stoimy” – mówił prezydent, otrzymując za te słowa oklaski.
Jak powiedział, wstyd „za tę III RP, w której komunistycznych bandytów nazywano, bo byli tacy, ludźmi honoru”. "Wstyd za tę III RP, która z honorami wojskowymi i państwowymi pochowała większość oprawców z 1970 roku. Wstyd, zwyczajnie wstyd” – mówił prezydent.
„Jest wielkim świadectwem historii to, co stało się tutaj 45 lat temu” – mówił Andrzej Duda przypominając, że w okolicy przystanku SKM Gdynia-Stocznia w 1970 roku strzelano do ludzi, którzy szli do pracy. „Strzelano do ludzi, których władza wcześniej do tej pracy wezwała, a w tym samym czasie wysłała na nich wojsko” – mówił Duda. Przypomniał, że w grudniu 1970 r. zmobilizowano 1,5 tysiąca czołgów, a 550 brało udział w tłumieniu protestów.
„To tu na Wybrzeżu robotnicy wtedy zareagowali w sposób zdecydowany. Na co zareagowali? Zareagowali na cyniczne obniżenie przez władze poziomu ich życia. Cyniczne, bo dokonywane tuż przed świętami Bożego Narodzenia, kiedy wiadomo, że zawsze robimy większe zakupy (…). Wtedy władza zdecydowała się na drastyczną podwyżkę cen. Niezapowiadaną wcześniej. I nagle ludzie spojrzeli w swoje portfele i doszli do wniosku, że do tej pory byli w trudnej sytuacji, (…) i nagle uświadomili sobie, że teraz będą w sytuacji dramatycznej” – mówił Duda.
"Zastosowano to, co często stosowano w krajach komunistycznych - brutalną siłę wobec ludzi. Niestety, także przy użyciu polskiego wojska. 46 tys. pocisków w czasie wydarzeń grudniowych wystrzelili żołnierze. Nie wiadomo, ile wystrzeliła ich milicja. Zginęło co najmniej 45 osób, co najmniej 18 tutaj, w Gdyni" - mówił prezydent.
Podkreślił, że tamta krew, przelana za zwykłe ludzkie sprawy życiowe, za godność, poziom życia, za normalność, nie poszła na marne. Dodał, że z tej krwi zrodziła się Solidarność. "To ta krew spowodowała, że polskie społeczeństwo zrozumiało, jak bardzo cały czas jest oszukiwane, jak władza nim pomiata. Zrozumiało arogancję tych, którzy nazywają siebie partią robotniczą” – mówił Duda.
„To właśnie m.in. dzięki tamtej krwi, a potem także dzięki krwi górników z kopalni Wujek, których rocznicę śmierci obchodziliśmy wczoraj, udało się dojść do Polski, którą dziś cały czas budujemy. Polski, która jest cały czas kulejąca, bo nie jest sprawiedliwa, bo nie udało się w tej Polsce naprawić, zmienić wymiaru sprawiedliwości” – powiedział prezydent, otrzymując za te słowa oklaski.
Mówił, że dlatego m.in. „oprawcy odeszli bezkarni”. „I dlatego dzisiaj ze wstydem ja - i mam nadzieję, wielu ludzi władzy - pochylam głowę za tę Rzeczpospolitą i obiecuję wszystkim państwu, tym, którzy przeżyli tamte straszne dni, którzy zostali ranni, a są dzisiaj z nami, rodzinom tych, którzy polegli, którzy byli prześladowani, że zrobię wszystko, aby ta Rzeczpospolita była naprawiona, aby stała się wreszcie państwem sprawiedliwym, państwem uczciwym” – powiedział Duda.
Prezydent odniósł się też do słów przedstawiciela lokalnej „S”, który przemawiając przed nim, wspomniał, że dziś wielu stoczniowców pracuje w ramach samozatrudnienia i w związku z tym nie mogą oni korzystać z urlopów i podstawowych świadczeń pracowniczych. „Jeżeli się temu przyjrzeć, to ktoś może dojść do wniosku, że III RP, że te władze, które przecież składały się w części z ludzi dawnej opozycji, ukarały Wybrzeże, ukarały Gdańsk, Gdynię, Szczecin, ukarały stoczniowców, którzy wtedy protestowali” – mówił Duda. Dodał, że „stocznie zostały zlikwidowane, a nie rozliczono oprawców”.
„Wstyd. III Rzeczpospolita nie zdała egzaminu. Nie zdała egzaminu sprawiedliwości, nie zdała egzaminu uczciwości, a w tym ostatnim względzie nie zdała egzaminu elementarnej przyzwoitości i gospodarności” – mówił prezydent, dodając, że „to wszystko trzeba będzie naprawić”.
„Dlatego dziś, chyląc głowę przed pamięcią ofiar Grudnia’70, proszę wszystkich państwa o wsparcie dla tego procesu naprawy Rzeczypospolitej. Głęboko wierzę w to, że jesteśmy w stanie go dokonać oddając także w tym najszerszym słowa znaczeniu sprawiedliwość wszystkim tym, którzy zostali pomordowani i poszkodowani” – powiedział Duda.
„Chwała wszystkim poległym, cześć i honor ofiarom Grudnia 1970 roku. Uczciwa, sprawiedliwa Polska, uczciwi, sprawiedliwi Polacy nie zapomną o was nigdy” - zakończył swoje przemówienie Duda.
W grudniu 1970 r., w proteście przeciw podwyżkom cen wprowadzonym przez władze PRL, przez Wybrzeże przetoczyła się fala strajków i demonstracji. W Gdańsku i Szczecinie protestujący podpalili gmachy Komitetów Wojewódzkich PZPR.
Aby stłumić protesty, władze zezwoliły milicji i wojsku na użycie broni. 17 grudnia doszło do masakry w Gdyni. Dzień wcześniej w telewizyjnym wystąpieniu wicepremier Stanisław Kociołek nawoływał stoczniowców do powrotu do pracy. Około godz. 6 rano wojsko otworzyło ogień w stronę robotników idących z dworca do zablokowanej stoczni. Byli zabici i ranni. Do wieczora trwały starcia. Do demonstrantów strzelano z ziemi i powietrza. Milicja i służby więzienne z niezwykłą brutalnością traktowały zatrzymanych.
Według oficjalnych danych, w grudniu 1970 r. na ulicach Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga od kul milicji i wojska zginęły 44 osoby (w tym 18 w Gdyni, a 16 w Szczecinie i 8 w Gdańsku), a ponad 1160 zostało rannych. (źródło: PAP)



Komentarze
Pokaż komentarze