Prawda jest piękna jak kobieta

Na rok 2016
– Chęć poznania prawdy pochodzi z tego, żeby mieć spokój i nigdy więcej nie musieć jej szukać. Świadomość widzi nieustająco zmieniającą się rzeczywistość.
– Czy to oznacza, że prawda jest zmienna?
– Rzeka, którą widzisz istnieje, a więc jest prawdą. Z perspektywy twojego krótkiego życia można nawet powiedzieć, że rzeka jest wieczna (kolejna cecha prawdy). Jest ona jednak płynna i ciągle się zmienia.



Prawda jest wieczna, ale nie jest trwała. Stały jest materiał, z którego jest stworzona. Jej różne formy manifestacji w tym świecie, ciągłą zmienność, ludzie nazywają iluzją. Kiedy poznajesz rzeczywistość ostateczną, znika dualistyczny podział: prawda, fałsz.
O to właśnie chodzi. O przenikliwość. Przenikliwość da ci wszystko, czego chcesz.

Moim hobby jest samodzielne dochodzenie do prawdy. W jakiej dziedzinie, to już sprawa drugorzędna. Radość sprawia mi samo odkrywanie tajemnicy.

Znajomość prawdy staje się wiedzą, pamięcią i pochodzi z umysłu.
Poczucie prawdy jest Teraz i pochodzi z serca.
Nawet najprawdziwsze stwierdzenie, kiedy staje się dogmatem, przestaje być prawdziwe. Umysł odczytuje tylko słowa. Serce czuje ich wydźwięk, znaczenie i intencje, z jaką zostały wypowiedziane. Umysł wychwytuje słowa, dogmaty. Serce rozpoznaje prawdę.

– Boże, tak bardzo, tak rozpaczliwie gorąco pragnę poznać prawdę!
– Już ją znasz. To wtedy, kiedy stajesz się miłością, masz w sobie nieskończenie wiele pokory i znikasz.
Prawda dla Nas i o Nas samych
O jakiej prawdzie mówię?
O prawdzie nienamacalnej
Lecz wyczuwalnej
Jak delikatny powiew wiatru
Obecnej tu i teraz
O prawdzie subtelnej
Jak aksamit płatków róż
I potężnej
Jak żelazna dłoń
O prawdzie tak pięknej
Jak ogród pełen kwiatów
Z obrazu Twojej Duszy
I nieustępliwej
Jak żar blasku słońca
O prawdzie niewinnej
Jak łzy dziecka
I o piorunującej mocy
Jak jego czyste spojrzenie
Fascynującej
Jak śmierć i narodziny
W mistycznej ekstazie
I nieskończonej
Jak błękit nieba
To jest prawda
O jakiej mówię
Nauczam, że nie ma czym się martwić, bo potężna, nieśmiertelna prawda jest tak niesamowicie piękna. Cóżesz może z nią zwyciężyć? Nic. Nauczam nieustraszoności, bo wszystko, co słyszałeś o mrocznej czy przerażającej prawdzie to stek bzdur.

Mówię o radowaniu się prawdą z całego serca i i intensywnie, oraz pewności, bo prawda to jedyna wartość, na której można polegać do końca.
– Dlaczego nie czujesz lęku?
– Bo czuję prawdę

Powiadam ci: tam gdzie jest prawda, tam nie ma lęku. Najlepszym lekarstwem na lęk jest poszukiwanie prawdy.
Z prawdą nic nie zwycięży. To nie jest idealistyczna mrzonka, czy poetyckie stwierdzenie. Prawda ma autentyczną moc energetyczną. Wystarczy poznać ten najgłębszy poziom i możesz czuć się pewnie. A energia jest wszystkim. Energia o wszystkim decyduje. To, co się dzieje na planie fizycznym jest tylko następstwem tego, co już zaszło na planie energetycznym.

Jedna odpowiedź na „SOSNOWIEC: BANDYCKIE EKSMISJE 2 – z oszustwami w dokumentach w tle”
– Jak odróżnić prawdę od fałszu?
– Jest słońce na pięknym, błękitnym niebie i jest jego odbicie w rzece. Ciepło daje Ci prawdziwe słońce na niebie.
Gloria SDM - YouTube
Gloria – SDM
tekst piosenki chwyty na gitarę
.G.e.G.a.C.D.G.G7.
Chwała najsampierw komu, .G.e.
Komu gloria na wysokościach ? .G.a.C.D.G.G7.
Chwała najsampierw tobie .C.D.
Trawo przychylna każdemu, .e.e.
Kraino na dół od Edenu. .C.D.C.
Gloria! Gloria! .D.G.
Chwała tobie, słońce .G.e.
Odyńcu ty samotny, .G.a.
Co wstajesz rano z trzęsawisk nocnych, .C.D.G.G7.
I w górę bieżysz, w niebo sam się wzbijasz .C.D.e.e.
I chmury czarne białym kłem przebijasz .C.D.C.
I to wszystko bezkrwawo - brawo, brawo .D.C.
I to wszystko złociście, i nikogo nie boli .D.C.
Gloria! Gloria in excelsis soli! .D.G.
Z słońcem pochwalonym teraz pędźmy razem
Na nim, na odyńcu galopujmy dalej.
Chwała tobie, wietrze
Wieczny, ty młodziku,
Sieroto świata, ulubieńcze losu
Od złego ratuj i kąkoli w zbożu
Łagodnie kołysz tych co są na morzu
Gloria! Gloria in excelsis eoli!
Z wiatrem pochwalonym teraz pędźmy społem
Na nim, na koniku galopujmy polem.
Chwała wam ptaszki śpiewające!
Chwała wam ryby pluskające!
Chwała wam zające na łące
Zakochane w biedronce!
Chwała wam: zimy, wiosny, lata i jesienie
Chwała temu co bez gniewu idzie
Poprzez śniegi, deszcze, blaski oraz cienie,
W piersi pod koszulą całe jego mienie!
Gloria! Gloria!
Gloria! Gloria!


Do Panów Prezydenta miasta Sosnowca, Arkadiusza Chęcińskiego i v-ce Prezydenta, Krzysztofa Haładusa.
Panowie, samo czytanie tych wiadomości i oglądanie zdjęć z tego „mieszkania” do którego Pani Malgorzta Jasińska i Jej syn Ryszard zostali wyrzuceni w tak skandaliczny sposób, jest dla mnie juz czymś okrutnym, a cóż dopiero być tym osobiście, na wlasnym ciele doswiadczonym. Nawiasem mowiąc, jest tam kilka watków kwalifikujących sie do rozpatrzenie o mozliwości popełnienie przestępstwa. Jak np. wyłudzenie od osoby leczącej się psychicznie, starego, wartościowego pianina bedącego pamiątką rodzinną bez możliwości jego zabrania.
Szkoda jednego słowa na Waszą działalność w tej sprawie eksmisji. Może znajdzie się adwokat, który zechce się tym zająć.
Ja życzę Wam jedynie, żeby Nowonarodzony Jezus, ktorego kolejne Swięta Bożego Narodzenia obchodzimy, a sam też zaznał okropnego, nieludzkiego potraktowania przez ludzi i urodził się w stajni, okazał Wam swoją łaskę i wymierzył Wam sprawiedliwość już teraz, za Waszego życia ziemskiego, czym okaże swoje Miłosiedzie i dzięki temu Wasza (i moja oczywiście kara też takimi sposobami może być zmniejszana) kara po śmierci, która i Was dosięgnie – będzie mniejsza.
Zyczę Wam tylko wymierzenia Bożej sprawiedliwości, abyście zrozumieli, żałowali i prosili o przebaczenie, oraz naprawili zlo, jakiego jestescie współautorami.
Napisze to również i do Waszych biur, bo tutaj to chyba nie zaglądacie.
Bez poważania,
Roman Dorna.