Blog
Wyzwania
Almanzor
Almanzor Człowiek, Polak, inżynier lotn
90 obserwujących 424 notki 566883 odsłony
Almanzor, 14 lutego 2010 r.

Wniosek blogerów do Rzecznika Praw Obywatelskich

Almanzor
razem z:
Ellenai
Marylą
Nurnim
W rzeczywistym pismie zostały podane realne dane osobowe sygnatariuszy (przyp. A.)
Warszawa, 6. października 2009

Szanowny Pan dr Janusz Kochanowski
Rzecznik Praw Obywatelskich
00-090 Warszawa
Aleja Solidarności 77

Szanowny Panie Rzeczniku,

korzystając z okazji zaproszenia grupy blogerów na spotkanie dotyczące naszej Konstytucji i poruszonych na tym spo­tkaniu tematów zwracamy się do Pana Rzecznika z prośbą o pomoc w bardzo bolącej sprawie.

W sposób szczególny dotyczą tej sprawy wybrane fragmenty preambuły polskiej Konstytucji:
My, Naród Polski, wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiara­mi, zobowiązani by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku, pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane, ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa pod stawowe dla państwa.

65 lat temu między 5. a 9. sierpnia 1944 roku wojska niemieckie zwalczające Powstanie Warszawskie dokonały rzezi mieszkańców Woli. Przez te cztery dni regularne oddziały Wermachtu, SS i policji zamordowały ponad 60 tysięcy Po­laków. Przez te cztery dni zginęło tam, zamordowanych w okrutny sposób, trzy razy więcej mężczyzn, kobiet i dzieci, niż zginęło polskich oficerów w zbrodniach katyńskich. To liczba równa połowie liczby ofiar bomby atomowej w Hiro­szimie.

O ludziach, którzy zginęli w Katyniu, wiedzą wreszcie wszyscy Polacy. O ofiarach bomby atomowej w Hiroszimie wie cały świat. Natomiast pamięć i ślady miejsc zbrodni Rzezi Woli giną z pamięci, bo są obecnie na naszych oczach syste­matycznie zacierane. Zaciera się je polskimi rękoma, działaniami i zaniechaniami ludzi, na których ciąży obowiązek sprawowania władzy państwowej i samorządowej, ludzi którzy powinni pełnić rolę służebną wobec narodu, który im przestrzegania zapisów Konstytucji nakazał. Decyzje dotyczące tych działań lub zaniechań podejmowane są w środo­wisku urzędników warszawskiej i wolskiej Architektury podpisujących się pod pieczęcią Prezydenta Warszawy, z przy­zwoleniem organów władz samorządowych Warszawy i nadzoru budowlanego.

szpital_a1944Fot. 1. Droga krzyżowa pacjentów i personelu szpitala Wolskiego oraz chroniącej się tam ludności cywilnej na miejsce egzekucji.

Fotografia 1. jest fragmentem zdję­cia wykonanego 17 września 1944 przez niemiecki samolot zwiadow­czy. W wielkim szpitalu przy ulicy Płockiej (prawa strona zdjęcia) ze­brali się 5. sierpnia 1944 okoliczni mieszkańcy licząc na bezpieczeń­s­t­wo w miejscu chronionym Kon­wen­cją Genewską. Przy wejściu do szpi­tala na wkraczających Niemców cze­kali: dyrektor szpitala – dr med. Józef Piasecki, profesor Janusz Zeyland (doskonale władający ję­zy­kiem niemieckim) i kapelan szpi­ta­la – ksiądz Kazimierz Ciecier­ski.W gabinecie dyrektora próbo­wali wytłumaczyć dowodzącemu ofi­cerowi, że w szpitalu nie ma po­wstańców, a są tylko osoby cywilne – chorzy i personel. W odpowiedzi, oficer zabił ich strzelając z pistoletu w czoła. Resztę szpitala żołnierze „spacyfikowali" granatami obronnymi mogącymi razić odłamkami na 200 metrów, wrzucając je do sal z chorymi . Tych, którzy po tej masakrze pozostali przy życiu, wy­prowadzono na egzekucję. Na fotografii 1. zaznaczono drogę na egzekucję ze szpitala ulicami Płocką i Górczewską. Za wiaduktem kolejowym nad ulicą Górczewską, po lewej stronie ulicy, zamknięci w stojącej tam hali, oczekiwali wraz z innymi mieszkańcami Woli na rozstrzelanie.

krematorium_1944Fot. 2. Powiększony fragment lewej części fo­tografii 1 pokazuje rejon egzekucji i miejsca spala­nia zwłok tysięcy zamordowanych tu Polaków

Podczas Rzezi Woli w dniach 5-9 sierpnia 1944 egzekucje jej miesz­ka­ńców odbywały się niemal w każ­dym jej miejscu.
Wśród tych miejsc jest jedno szcze­gólne - przy ulicy Górczews­kiej 32. Fotografia 2 pokazuje to miej­sce po północnej stronie jezdni ulicy Gór­czewskiej, w które z rejonu ocz­e­k­i­wania wyprowadzano ludzi na eg­z­e­kucje. Tylko w tym miejscu roz­s­t­rze­lano z broni maszynowej 12000 mieszkańców Woli wraz z  persone­lem i chorymi Szpitala Wol­skiego. Po egzekucjach zorganizo­wa­ne przez Niemców tzw. Verbren­nung­skommando układało na prze­mian warstwy ciał zamordowanych i war­stwy materiałów łatwopalnych a na­stępnie te stosy spaliło.

 

kurhan_1945

Fot. 3. Kurhan spalonych zwłok rozstrzela­nych oraz krzyże sfotografowane z wiaduktu kolejowego nad ulica Górczewską.

Fotografia 3. wykonana w 1945 roku po ucieczce Niemców z Warszawy pokazuje obszar widoczny na foto­grafii 2. Odsłonięty śnieg z narożni­ka kilkumetrowej wysokości kurha­nu pokazuje około 10 warstw ludz­kich popiołów.

Po ucieczce Niemców w styczniu 1945 roku, mieszkańcy Woli (My, Naród!) ocalali z Rzezi wolskiej, Powstania i popowstaniowej tułacz­ki, na kurhanie powstałym ze spalo­nych ofiar rzezi, postawili z własnej inicjatywy krzyże pamiątkowe. Je­den krzyż stanął na szczycie kurha­nu powstałego z ludzkich popiołów. W głębi fotografii widać co najmniej jeszcze jeden krzyż w miejscu, skąd żołnierze niemieccy strzelali z broni maszynowej w kierunku ustawia­nych pod ścianą. Liczne w Warszawie miejsca straceń były po Powstaniu spontanicznie (My, Naród!) przez mieszkańców oznaczane krzyżami. Najpierw drewnianymi, z czasem solidnymi metalowymi. Na początku lat sześćdziesiątych, jednocześnie w całym mieście z wszystkich miejsc straceń zdemontowano krzyże zastępując je jednakowymi płytami, na których jako tło, zamiast krzyża katolickiego, wprowadzono stylizowany krzyż z orderu wojskowego. Pod typowym dla wszystkich miejsc napisem umieszczano bardziej szczegółowe dla każdego miejsca informacje. Tu, pod napisem o masowym wy­mordowaniu 12000 Polaków, prawdopodobnie z inicjatywy pracowników Szpitala Wolskiego, dodano tekst informu­jący o wymordowaniu również chorych i personelu szpitala wolskiego z ulicy Płockiej.

Opublikowano: 14.02.2010 00:17.
Autor: Almanzor
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

PRZEGLĄDARKA BLOGU LONGINA W S24
image

Kolekcjonuję osiągnięcia geniuszy i ludzi dużego formatu a również osiągnięcia nibynauki, nibyprawa, nibyuczciwości.
W czasie jednego ze swoich wykładów David Hilbert, znany matematyk, powiedział z ironią: "Każdy człowiek ma pewien określony horyzont myślowy. Kiedy ten się zwęża i staje się nieskończenie mały, zamienia się w punkt. Wtedy człowiek mówi: To jest mój punkt widzenia".
imagePoznanie świata dobrze jest zacząć od poznania samego siebie.

Chętnie czytam komentarze. Lubię spierać się z mającymi inne ode mnie zdanie. Jednak jeden z ostatnich komentarzy zdumiał mnie tym, jak jego autor daleki jest od zrozumienia tekstu pisanego po polsku. Szok miałem tak wielki, że zużyłem pół nocy dla przypomnienia swojego IQ. Namawiam czytelników do tego samego, a osoby z IQ poniżej 90 proszę aby darowały sobie czytanie moich tekstów.
Dla komentowania zapraszam bardzo tych, co mają IQ powyżej 120. Tu kliknij jeżeli chcesz się sprawdzić! Cytat miesiąca czerwca "Przed długi czas o prezydenturze Lecha Kaczyńskiego nie można było powiedzieć nic krytycznego, bo od razu zachowanie takie traktowano jako niegodne."
Janina Paradowska
Ciężko być cynglem ...
Cytat lipca "Dzisiaj okazuje się, że od Bronisława Komorowskiego trochę lepsza była demokracja."
ezekiel Cytat sierpnia "Nie doceniałam dziś tej drzemiącej siły, która w czasach stanu wojennego kazała mieszkańcom Warszawy codziennie układać krzyż z kwiatów przy kościele św. Anny."
Janina Jankowska Cytat listopada "gdyby wybory mogły naprawdę cokolwiek zmienić, to już dawno byłyby zakazane"
Stanisław Michalkiewicz
image
Odznaczenie mojej Mamy, siostry Stanisława Sadkowskiego (+KW) poległego 22 sierpnia 1944 w ataku ze Starego Miasta na Dworzec Gdański. Prezydent poszedł na Wawel Dźwięczy requiem pod dzwonu kloszem,
Salonowcy - skończcie tę wrzawę!
O czas smutnej zadumy proszę,
gdy Prezydent poszedł na Wawel.

Kogo powiódł w żałobnej gali?
Jakieś cienie, mundury krwawe,
ci w Katyniu z dołów powstali,
z Prezydentem poszli na Wawel.

Poszli wolno, lecz równym krokiem,
bo im marsza rozbrzmiewało grave.
Niezbadanym Boga wyrokiem
z Prezydentem zaszli na Wawel.

Gdy próg przeszli królewskich pokoi,
krótki apel – czas z misji zdać sprawę,
potem spać – pierwsza noc już wśród swoich
z Prezydentem, co wwiódł ich na Wawel.

Ciiiiiicho! śpią …Ale może obudzi
ich los w nas to, co czyste i prawe?
Niech pojedna – i partie i ludzi,
dzień, gdy oni dotarli na Wawel. wg. Henryka Krzyżanowskiego
Zapraszam do przeczytania moich notek:
1. - bliskich Powstaniu:
~ Pamiątka Powstania na Górczewskiej
~ Najdroższym Weronikom Matce i Siostrze ku wiecznej pamięci
~ Czy ktoś jeszcze pamięta?
~ Nasza barykada
Gdy kiedykolwiek zauważysz, że jesteś po stronie większości - powstrzymaj się i dobrze nad sobą zastanów! - Mark Twain „ ... tylko człowiek wolny ma czas by bloga prowadzić” -Grzegorz P. Świderski Do ników klikam per 'Ty', oczekuję wzajemności. * Blog z Przeszłości *Blog Longina Cz. 1 Wstęp.  
*Blog Longina Cz. 2: Pobyt w szkole  
*Blog Longina Cz. 3: Przerwa w nauce  
*Blog Longina Cz. 4: Przed I wojną światową  
*Blog Longina Cz. 5: Wybuch wojny, front, okupacja niemiecka  
*Blog Longina Cz. 6: Rok 1918  
*Blog Longina Cz. 7: Rok 1920  
*Blog Longina Cz. 8. Kursy dokształcające dla wojskowych  
*Blog Longina Cz. 8a. Kursy dokształcające dla wojskowych  
*Blog Longina Cz. 9. W.S.H.  
*Blog Longina Cz.10. Absolutorium i praca  
*Blog Longina Cz.11: Blog z przeszłości. Longin  
*Blog Longina Cz.12 - 1933: Morzem po słońce Afryki  
*Blog Longina Cz.13 - 1933: Casablanka, Marakesz, Góry Atlasu  
*Blog Longina Cz.14 - 1933: Hiszpania - Malaga, Granada, Alhambra  
*Blog Longina Cz.15 - 1933: Sewilla - Byki i Don Kiszot  
*Blog Longina Cz.16 - 1933: Sewilla, Cadiz, Al Casar  
*Blog Longina Cz.17 - 1933: Sztorm z Zatoce Biskajskiej, Znaczy  
*Blog Longina Cz.18 - 1933: Belgia, Bal kapitanski  
*Blog Longina Cz.19 - Jastarnia / Jurata '34  
*Blog z przeszłości dopisane - Dowborczyk i Rodzina  
*Blog Longina Cz.20 - morze, Austria, Jugosławia, Węgry  
*Blog Longina Cz.21 - Hania
*Blog Longina cz.22 - Przerwane wspomnienie
Planowane do napisania 37. Wybuch II wojny światowej
38. Okupacja
39. Rok 1940
        1941
        1942
        1943
40. Powstanie Warszawskie
41. Ewakuacja
42. Milanówek
43. Obóz w Gawłowie
44. Powrót z obozu
45. Ucieczka Niemców
46. Powrót do Warszawy
47. Praca organizacyjna w Banku
48. Wrocław
49. Warszawa - praca w Banku
50. Więzienie
51. Powrót do domu
52. W poszukiwaniu pracy
53. C.Z.S.P.J.D.
54. Sp. „Plan”
55. Sp. W.S.P.U.TiR
56. Rok 1956
57. Spółdzielnia „Plan”
image
image
NAPISZ DO MNIE
Locations of visitors to this page
stat4u stat4u
var _wau = _wau || []; _wau.push(["classic", "978r9khpci5t", "0o5"]); (function() {var s=document.createElement("script"); s.async=true; s.src="http://widgets.amung.us/classic.js"; document.getElementsByTagName("head")[0].appendChild(s); })();

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Threeme czy zauważyłeś jakiś błąd w rozumowaniu?
  • Słusznie zwracasz uwagę na H2O jako podstawowy składnik cieplarniany dla Ziemi. Ale znacznie...
  • O, nie! Nie wszystkie. :)))

Tematy w dziale