Blog
Wyzwania
Almanzor
Almanzor Człowiek, Polak, inżynier lotn
92 obserwujących 444 notki 585781 odsłon
Almanzor, 21 stycznia 2012 r.

Powód katastrofy: pitot zawiódł i tupolew przepadł (cz.3/3)

 

Interpretacje zdarzeń zarejestrowanych na smoleńskiej ścieżce zejścia

10. kwietnia 2010 roku, w godzinach rannych, podczas podchodzenia do lądowania na lotnisku Smoleńsk Północny uległ całkowitej zagładzie polski wojskowy samolot Tu-154M/101 wiozący Prezydenta Polski, najwyższe dowództwo Wojska Polskiego z biskupami ordynariuszami wojskowymi wyznań chrześcijańskich, delegację parlamentarzystów, szefów najwyższych urzędów oraz osoby im towarzyszące na uroczystość w Katyniu dla uczczenia ofiar komunistycznego ludobójstwa dokonanego 70 lat przedtem na wziętych do niewoli około 20 tysiącach polskich oficerów.

Treść

Ze względu na osoby, które straciły tam życie, na okoliczności, miejsce, czas katastrofy, na totalne zniszczenie samolotu oraz niewyjaśnianie przez prowadzących dochodzenie niektórych istotnych związanych z katastrofą faktów przy równoczesnym tworzeniu przez nich hipotez nieopartych o dowody, stworzyła się sytuacja, że temat tamtej katastrofy przykuwa i długo jeszcze przykuwać będzie uwagę nie tylko Polaków i Rosjan ale wielu ludzi na całym świecie.

W pierwszym odcinku tego cyklu wskazane zostały trzy z wielu dotychczas niewytłumaczonych faktów tej katastrofy. Ani raport MAK ani raport Millera wyjaśnieniem ich się nie zajął.

  1. Po upadku, na przewróconym do góry kołami tupolewie, na oponach podwozia głównego były widoczne ślady błota i owinięta na goleniach podwozia błotna roślinność - chociaż według oficjalnych raportów samolot miał upaść lecąc odwrócony kołami do góry bez ich kontaktu ze smoleńskim błotem.

  2. Samolot prowadzony od 10 kilometra przed progiem pasa „na kursie i po ścieżce” kilometr przed progiem znalazł się 60 metrów z lewej strony osi ścieżki. Według raportu MAK tolerancja ścieżki po której smoleńska osługa radarów naprowadzała samolot w pomiarze odchylenia od kursu wynosi : +0,5 stopnia, co w odległości 1 km od progu odpowiada ok. +10 m.

  3. MAK w przypisie [50] do swojego raportu stwierdza, że smoleńscy kontrolerzy naprowadzając samolot systematycznie oszukiwali załogę tupolewa podając jej odległość do progu pasa 500-600 metrów większą niż była w rzeczywistości. Tymczasem według analizy danych z oblotu 15.04.10 wynika, że dokładność wskaźnika radarów w pomiarze odległości była około 90..-150 m. W przypisie [50] do finalnego raportu MAK stwierdził:
    Obliczenia wykazały, że informacje kontrolera dla załogi o odległości do pasa (8, 6, 4, 3 i 2 km) podawane były z wyprzedzeniem średnio o 500 metrów. Oblot kontrolny (rozdział 1.16.6) wykazał, że błąd zobrazowania znacznika samolotu na PRL wg odległości wynosił minus 90-150 metrów (znacznik był bliżej progu pasa WPP 26, niż samolot znajdował się w rzeczywistości).” .

    Jakie to były obliczenia i dlaczego zarzut ten nie został skonfrontowany z  zeznaniami obsługi smoleńskich radarów - nie podano.

góra

Trzy warianty ostatnich dwóch minut Tu-154M/101

Powód katastrofy: pitot zawiódł i tupolew przepadł (cz.3/3) Powód katastrofy: pitot zawiódł i tupolew przepadł (cz.3/3)

W czerwcu 2010 roku opublikowana została transkrypcja dźwięków zarejestrowanych w ostatnich 38 minutach lotu. Z jej ostatnich dwóch minut obejmujących 10 kilometrów lotu „po ścieżce” odczytać można informacje dotyczące wielu ciekawych zdarzeń.

Jeszcze przed tą publikacją MAK stwierdził w swoich komunikatach, że zapisy zdarzeń dźwiękowych na rejestratorze MARS zostały zsynchronizowane ze zdarzeniami zarejestrowanymi w skrzynkach zapisujących parametry lotu.

Korzystając z tych informacji można było oszacować, że czas jaki upłynął pomiędzy zdarzeniami opisanymi w tabeli obok, w kolumnach oznaczonych (16) i (17), w wierszach [20] i [31] wynosił 17 sekund, a przebyta w tym czasie odległość 900 metrów.

Prosty rachunek wykazuje, że przy tych danych średnia prędkość samolotu wyniosła 53 m/s czyli 190 km/h. Tymczasem katalogowa minimalna prędkość Tu-154 wynosi 235 km/h. Konstruktor budujący samolot musi zapewnić mu 10% zapasu bezpieczeństwa czyli samolot musi poprawnie lecieć jeszcze przy prędkości 210 km/h. Ale 190 km/h, to jest na pewno za mało. Samolot, kiedy jego prędkość spada poniżej prędkości minimalnej, przepada - a w przypadku tupolewa 154 wpada w korkociąg płaski, to jest spadanie w dół wraz ze skręcaniem. Spadając z wysokości 100 metrów, samolot zdąży wykonać tylko mały fragment jednej zwitki korkociągu. Następuje wtedy zejście w bok od kursu oraz znaczny spadek prędkości lotu której nie zdąży już zwiększyć nawet maksymalny ciąg silników ani inne manewry. Poniższa ilustracja wykonana na podstawie tylko danych odczytanych z transkrypcji pokazuje przebieg takiego przepadnięcia tupolewa.Powód katastrofy: pitot zawiódł i tupolew przepadł (cz.3/3)

Pomimo tego że wykonany półtora roku temu model nie brał pod uwagę nieznanych wtedy dokładnych danych parametrycznych, szkic toru opadania samolotu pokazuje dosyć dobrze zachowanie samolotu podczas tego przepadnięcia.

Wariant I. Interpretacja MAK i Komisji Millera
 Powód katastrofy: pitot zawiódł i tupolew przepadł (cz.3/3) Powód katastrofy: pitot zawiódł i tupolew przepadł (cz.3/3)   (2) Lm

Opublikowano: 21.01.2012 19:53.
Autor: Almanzor
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

PRZEGLĄDARKA BLOGU LONGINA W S24
image

Kolekcjonuję osiągnięcia geniuszy i ludzi dużego formatu a również osiągnięcia nibynauki, nibyprawa, nibyuczciwości.
W czasie jednego ze swoich wykładów David Hilbert, znany matematyk, powiedział z ironią: "Każdy człowiek ma pewien określony horyzont myślowy. Kiedy ten się zwęża i staje się nieskończenie mały, zamienia się w punkt. Wtedy człowiek mówi: To jest mój punkt widzenia".
imagePoznanie świata dobrze jest zacząć od poznania samego siebie.

Chętnie czytam komentarze. Lubię spierać się z mającymi inne ode mnie zdanie. Jednak jeden z ostatnich komentarzy zdumiał mnie tym, jak jego autor daleki jest od zrozumienia tekstu pisanego po polsku. Szok miałem tak wielki, że zużyłem pół nocy dla przypomnienia swojego IQ. Namawiam czytelników do tego samego, a osoby z IQ poniżej 90 proszę aby darowały sobie czytanie moich tekstów.
Dla komentowania zapraszam bardzo tych, co mają IQ powyżej 120. Tu kliknij jeżeli chcesz się sprawdzić! Cytat miesiąca czerwca "Przed długi czas o prezydenturze Lecha Kaczyńskiego nie można było powiedzieć nic krytycznego, bo od razu zachowanie takie traktowano jako niegodne."
Janina Paradowska
Ciężko być cynglem ...
Cytat lipca "Dzisiaj okazuje się, że od Bronisława Komorowskiego trochę lepsza była demokracja."
ezekiel Cytat sierpnia "Nie doceniałam dziś tej drzemiącej siły, która w czasach stanu wojennego kazała mieszkańcom Warszawy codziennie układać krzyż z kwiatów przy kościele św. Anny."
Janina Jankowska Cytat listopada "gdyby wybory mogły naprawdę cokolwiek zmienić, to już dawno byłyby zakazane"
Stanisław Michalkiewicz
image
Odznaczenie mojej Mamy, siostry Stanisława Sadkowskiego (+KW) poległego 22 sierpnia 1944 w ataku ze Starego Miasta na Dworzec Gdański. Prezydent poszedł na Wawel Dźwięczy requiem pod dzwonu kloszem,
Salonowcy - skończcie tę wrzawę!
O czas smutnej zadumy proszę,
gdy Prezydent poszedł na Wawel.

Kogo powiódł w żałobnej gali?
Jakieś cienie, mundury krwawe,
ci w Katyniu z dołów powstali,
z Prezydentem poszli na Wawel.

Poszli wolno, lecz równym krokiem,
bo im marsza rozbrzmiewało grave.
Niezbadanym Boga wyrokiem
z Prezydentem zaszli na Wawel.

Gdy próg przeszli królewskich pokoi,
krótki apel – czas z misji zdać sprawę,
potem spać – pierwsza noc już wśród swoich
z Prezydentem, co wwiódł ich na Wawel.

Ciiiiiicho! śpią …Ale może obudzi
ich los w nas to, co czyste i prawe?
Niech pojedna – i partie i ludzi,
dzień, gdy oni dotarli na Wawel. wg. Henryka Krzyżanowskiego
Zapraszam do przeczytania moich notek:
1. - bliskich Powstaniu:
~ Pamiątka Powstania na Górczewskiej
~ Najdroższym Weronikom Matce i Siostrze ku wiecznej pamięci
~ Czy ktoś jeszcze pamięta?
~ Nasza barykada
Gdy kiedykolwiek zauważysz, że jesteś po stronie większości - powstrzymaj się i dobrze nad sobą zastanów! - Mark Twain „ ... tylko człowiek wolny ma czas by bloga prowadzić” -Grzegorz P. Świderski Do ników klikam per 'Ty', oczekuję wzajemności. * Blog z Przeszłości *Blog Longina Cz. 1 Wstęp.  
*Blog Longina Cz. 2: Pobyt w szkole  
*Blog Longina Cz. 3: Przerwa w nauce  
*Blog Longina Cz. 4: Przed I wojną światową  
*Blog Longina Cz. 5: Wybuch wojny, front, okupacja niemiecka  
*Blog Longina Cz. 6: Rok 1918  
*Blog Longina Cz. 7: Rok 1920  
*Blog Longina Cz. 8. Kursy dokształcające dla wojskowych  
*Blog Longina Cz. 8a. Kursy dokształcające dla wojskowych  
*Blog Longina Cz. 9. W.S.H.  
*Blog Longina Cz.10. Absolutorium i praca  
*Blog Longina Cz.11: Blog z przeszłości. Longin  
*Blog Longina Cz.12 - 1933: Morzem po słońce Afryki  
*Blog Longina Cz.13 - 1933: Casablanka, Marakesz, Góry Atlasu  
*Blog Longina Cz.14 - 1933: Hiszpania - Malaga, Granada, Alhambra  
*Blog Longina Cz.15 - 1933: Sewilla - Byki i Don Kiszot  
*Blog Longina Cz.16 - 1933: Sewilla, Cadiz, Al Casar  
*Blog Longina Cz.17 - 1933: Sztorm z Zatoce Biskajskiej, Znaczy  
*Blog Longina Cz.18 - 1933: Belgia, Bal kapitanski  
*Blog Longina Cz.19 - Jastarnia / Jurata '34  
*Blog z przeszłości dopisane - Dowborczyk i Rodzina  
*Blog Longina Cz.20 - morze, Austria, Jugosławia, Węgry  
*Blog Longina Cz.21 - Hania
*Blog Longina cz.22 - Przerwane wspomnienie
Planowane do napisania 37. Wybuch II wojny światowej
38. Okupacja
39. Rok 1940
        1941
        1942
        1943
40. Powstanie Warszawskie
41. Ewakuacja
42. Milanówek
43. Obóz w Gawłowie
44. Powrót z obozu
45. Ucieczka Niemców
46. Powrót do Warszawy
47. Praca organizacyjna w Banku
48. Wrocław
49. Warszawa - praca w Banku
50. Więzienie
51. Powrót do domu
52. W poszukiwaniu pracy
53. C.Z.S.P.J.D.
54. Sp. „Plan”
55. Sp. W.S.P.U.TiR
56. Rok 1956
57. Spółdzielnia „Plan”
image
image
NAPISZ DO MNIE
Locations of visitors to this page
stat4u stat4u
var _wau = _wau || []; _wau.push(["classic", "978r9khpci5t", "0o5"]); (function() {var s=document.createElement("script"); s.async=true; s.src="http://widgets.amung.us/classic.js"; document.getElementsByTagName("head")[0].appendChild(s); })();

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @maia14 A było tak, było. Poznałem na Rozdrożu żywego Cezarego K. Czy przypadkiem Ty, Maiu...
  • Łza mi się zakreciła...
  • @Almanzor Na chrzcie mi dali imię Wiktor. (Almanzor to arabskie tłumaczenie - wybrałem na nika...

Tematy w dziale