Lodowcowe Pole
Nie czyńcie Prawdy groźną i złowrogą, Ani jej strójcie w hełmy i pancerze, Niech nie przeraża jej postać nikogo
80 obserwujących
533 notki
1318k odsłon
  4017   0

Co mogła powiedzieć Seweryn, a nie powiedziała

W swoim oświadczeniu powinna powiedzieć, że:

kiedy wyszłam na spacer podszedł do mnie bezdomny lekarz pan Stanisław.

Wcześniej ten Stanisław podarował dwa Maybachy pewnemu biznesmenowi z Torunia.

To człowiek znany z niezwykłej dobroci serca i kiedy mnie zobaczył powiedział - pani Seweryn, ja już podarowałem limuzyny i zaszyłem się udając, że umarłem, teraz czekam w kolejce do szczepienia i postanowiłem odstąpić pani swoje miejsce w kolejce, mnie ono niepotrzebne. I tak jestem znany z dobroci serca i szczodrości, a pani talent nie może się zmarnować na nagrywanie durnych tłumaczeń na ćwierkaczu.

No i mówiąc te słowa pan Stanisław wręczył mi numer w kolejce, a potem umarł naprawdę i rozpłynął się w powietrzu - widać, że święty był z niego człowiek.

No i miałam wątpliwości, co z tym fantem zrobić, bo jednak jakoś czułam, że to wszystko nie jest w porządku. Idę dalej ulicą i spotykam prezesa TV.

Co ty taka zafasowana jesteś? – pyta.

Wiesz Jacek, dostałam numer na szczepienia od bezdomnego Stanisława, wpycham się w kolejkę i mnie to gryzie.

A Jacek klepnął mnie po ramieniu i mówi – przestań się frasować, naród jest durny i ciemny jak tabaka w rogu. Widziałaś jak ślub brałem w Łagiewnikach? To było jak szarpanie serca świętego Jana Pawła II, bo wiesz jak on szanował św. Faustynę? A ja tam wiesz, co zrobiłem wobec pamięci świętego? Powiem ci, co zrobiłem. To, co ktoś robi codziennie na głowę twojej mamy. W świetle jupiterów to zrobiłem – a co wolno mi - samej świętej i św. Janowi Pawłowi II i te tępaki nadal mnie kochają, jestem nietykalny i bezkarny. Włos mi z głowy nie spadł i nie sięgnął mnie gniew boży. Widzisz? A ty masz wątpliwości? Właduj się w kolejkę i śmiej się im w twarz. Oni głupi są jak buty… I zgłoś się w poniedziałek może jakąś rolę dostaniesz?



Kochani czytelnicy!

Seweryn mogła też w ten sposób się tłumaczyć. Wiem, że głupio, beznadziejnie głupio, ale czy jej tłumaczenie jest mądre?

Czy w kraju, w którym może odbyć się obrazoburcza impreza, jaką serwował Kurski w Łagiewnikach, bez żadnych konsekwencji może być przyzwoicie? Czy w kraju, w którym można darowiznę wypasionych limuzyn wytłumaczyć darem od bezdomnego, może być sprawiedliwie?


Lubię to! Skomentuj172 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości