Lodowcowe Pole
Nie czyńcie Prawdy groźną i złowrogą, Ani jej strójcie w hełmy i pancerze, Niech nie przeraża jej postać nikogo
51 obserwujących
359 notek
749k odsłon
2084 odsłony

Po pięćdziesięciu latach notek kilka...

Księżyc widziany z tarasu Alpejskiego - 16.02.2019. Zdjęcie: Alpejski
Księżyc widziany z tarasu Alpejskiego - 16.02.2019. Zdjęcie: Alpejski
Wykop Skomentuj128

Choć do lipca jeszcze trochę czasu, to pierwsza z serii notek poświęconych pięćdziesiątej rocznicy pierwszego lądowania na Księżycu.  

Byłem na pokładzie platformy zbudowanej przez techników i naukowców. Lecz wtedy poczułem, że ci technicy i naukowcy nie mieli żadnej odpowiedzi na najistotniejsze pytania. Ja stałem tu, a Ziemia była tam i ta dynamika była porażająca. Ja czułem, że ten świat jest zbyt kompleksowy, zbyt logiczny i zbyt piękny, aby był jedynie dziełem przypadku. Musi byś Ktoś większy niż ja i ty. I rozważam to w sensie nie religijnym a duchowym – musi być jakiś Stwórca, który stoi ponad naszymi religiami i który nas stworzył…

„Gene” Cernan astronauta misji „Gemini 9”, „Apollo 10”, „Apollo 17”- wypowiedź dla filmu „ W cieniu Księżyca”.

Cernam zmarł prawie dokładnie rok temu, nie dożył 50 rocznicy pierwszego lądowania na Księżycu, którą będziemy świętować za parę miesięcy. Ta wypowiedź jest jeszcze bardziej poruszająca, jeśli zobaczymy twarz Cernama, jego oczy i mimika uzupełniają te poruszające słowa na temat, o którym trudno pisać i mówić. To obszar przeżyć mistycznych.

Te relacje astronautów po lotach kosmicznych zostały w czasach PRL-u całkowicie wykasowane przez cenzurę komunistyczną.

Przecież oficjalnie już wcześniej sam Gagarin miał „nie spotkać Pana Boga w kosmosie”. Osobną sprawą jest to, czy on tak rzeczywiście powiedział. Czy był to raczej wymysł propagandzistów Chruszczowa, który miał powielać materialistyczny obraz świata, w którego badaniu „wiedzie prym przodująca siła komunistycznego państwa”? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na tak postawione pytanie, lecz z pewnością te słowa bardziej pasują do słabego intelektu Chruszczowa, niż do wrażliwości Gagarina. Niedawno niemieccy dokumentaliści nakręcili bardzo ciekawy film o Gagarinie. Jest tam wypowiedź rzucająca nowe światło na ten problem. Wypowiada się jedna z kobiet mieszkających w rodzinnej wsi pierwszego kosmonauty. Mówi – kiedy Jura do nas zaglądał ludzie zagadywali go - Jura a ty Boga tam w kosmosie widziałeś? Gagarin odpowiadał zatem z sobie wrodzoną prostotą - nie spotkałem… I to chyba było inspiracją do powstania tej powielanej w różnych wersjach historii.

Słuchałem kiedyś wywiadu z Leonowem, radzieckim bohaterem, pierwszym człowiekiem, który lewitował w przestrzeni kosmicznej na zewnątrz swojego statku „Woschod 2” Był on wyznaczony na pierwszego Rosjanina, który miał wylądować na powierzchni Księżyca. Po powrocie z pierwszego lotu, wiedział, że w jakiś sposób musi na nowo poukładać swoje przekonania religijne. Stał się człowiekiem wierzącym, mimo tego, że selekcja kandydatów do latania w kosmos pod kątem przywiązania do marksistowsko – leninowskiej myśli była bardzo surowa.

Nie lepiej było po drugiej stronie Atlantyku w Ameryce. Po słynnej transmisji na żywo z pokładu „Apollo 8” znajdującego się w dzień Bożego Narodzenia na orbicie okołoksiężycowej, podczas której astronauci urzeczeni pięknem Ziemi wyłaniającej się spod horyzontu księżycowego, przeczytali fragment Biblii, którą zabrali na pokład statku, zakazano podobnych praktyk w następnych lotach kosmicznych. Powodem było zaskarżenie NASA przez wojujących ateistów i wydanie wyroku, w którym stwierdzono (sic!) naruszenie neutralności światopoglądowej przez agencję rządową. Pisałem o tym przypadku w notce https://www.salon24.pl/u/alpejski/802270,gagarin-apollo-8-i-wscieklosc-ateistow

Tak, więc dysputa teologiczna, czy metafizyczna została w przypadku Związku Radzieckiego jak i Stanów Zjednoczonych zepchnięta do niemal podziemia, bo rozmowa o stanach mistycznych, jakich doświadczali astronauci nie była politycznie poprawna.

Czasem zadaję młodym ludziom pytanie, jaki był pierwszy napój wypity na powierzchni Księżyca i jaki zjedzony pokarm … I wierzcie mi nikt nigdy nie odpowiedział prawidłowo. A było to wino i chleb w postaci prezbiteriańskiej Eucharystii przyjętej przez Buzza Aldrina, zaraz po wylądowaniu na powierzchni naszego satelity. Jak widzicie cenzura zrobiła swoje.

W ten sposób loty kosmiczne obdarto z bardzo istotnej wartości, jaką przeniosły ludziom w nich uczestniczącym, bo tę wartość uczyniono niedostępną dla szerokich mas. A wszak my ludzie podejmujemy wyzwania dzięki pewnemu zespołowi cech, jakie posiadamy. Te cechy to ciekawość i determinacja, która jest silniejsza niż lęk. Ten nurt płynący z naszego serca, pozwolił astronautom zaakceptować niezwykle wysokie ryzyko takiej wyprawy.

Te właściwości naszej psychiki, podobnie jak odczucie zachwytu nad Stworzeniem jest nierozerwalnie związane z pełnym obrazem ludzkiej osoby, zarówno w wymiarze indywidualnym jak i szerokim rozumieniem, czym jest ludzkość, jako zbiorowość.

Wykop Skomentuj128
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie