fot. marcin żegliński
fot. marcin żegliński
wojciech dudkiewicz wojciech dudkiewicz
210
BLOG

Terlikowski: Sporo się dowiedzieliśmy

wojciech dudkiewicz wojciech dudkiewicz Polityka Obserwuj notkę 0

Środowisko dzieli się na dwie części, i tylko w jednej są dziennikarze. Są nie tylko po naszej stronie, po obu są tacy, którzy uczciwie wykonują swoją pracę. W wielu kwestiach kompletnie się z nim nie zgadzam, ale starają się dojść do prawdy - mówi Tomasz Terlikowski, redaktor naczelny Telewizji Republika 

 

Głośno ostatnio o dziennikarzach waszej telewizji. Jednego zatrzymano w czasie okupacji PKW, drugi nie dostał zgody na filmowanie przesłuchania prezydenta - i mimo to legalnie transmitował, a do tego siłą został wyrzucony z konferencji Owsiaka za zadanie trudnych pytań. Czy to przypadek?

Tomasz Terlikowski: Nie sądzę, żeby to był przypadek. Całkowicie bezprawne, jak orzekł sąd, przetrzymywanie naszego dziennikarza przez policję, jak i późniejsze wyrzucenie innego reportera z konferencji prasowej, czy próba powstrzymania transmitowania przez naszą telewizję ważnych wydarzeń, pokazuje, że nasi oponenci zaczynają się obawiać procesu, który może rozpocząć nawet taka telewizja, jak nasza.  Procesu rozszczelniania medialnego systemu telewizji informacyjnych w Polsce. Jeśli ktoś to robi na rynku mediów świeckich, to trzeba go przyblokować.

Dowiedzieliśmy się czegoś o środowisku dziennikarskim po tych zdarzeniach?

Dowiedzieliśmy się sporo, choć wiele wiedzieliśmy.  Środowisko dzieli się na dwie części, i tylko w jednej są dziennikarze. Są nie tylko po naszej stronie, po obu są tacy, którzy uczciwie wykonują swoją pracę. W wielu kwestiach kompletnie się z nim nie zgadzam, ale starają się dojść do prawdy. To ci m.in., którzy potrafili powiedzieć, że zatrzymanie Jana Pawlickiego w PKW, wyrzucenie Michała Rachonia z konferencji to absolutny skandal. Ale mamy też grupę ludzi, pracujących na etatach dziennikarzy, którzy nie mają nic wspólnego z dziennikarstwem, służą w aparacie propagandy III RP. To oni mówili, że słusznie zatrzymano dziennikarzy, że za bardzo się rozpychają, że Michał Rachoń nie jest reporterem, więc Jerzy Owsiak słusznie go wyrzucił. Nie  można zadawać guru niewygodnych pytań. Każdy ma prawo wyboru, można zostać propagandystą, tylko trzeba przestać używać określenia dziennikarz.

 

Rozmawiał wd, fragment rozmowy, która ukaże się w tygNiedziela

Veľa šťastia, veľa zdravia, nech sa všetky plány daria

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka