Rozmowa z Mariuszem Dzierżawskim z Fundacji Pro-prawo do życia
– Zapowiedzieliście państwo nową akcję w obronie życia poczętego, projekt nowelizacji prawa, zaostrzający ustawę antyaborcyjna, tak, żeby zabijanie dzieci nienarodzonych było nielegalne w każdym przypadku. Jak będzie przebiegać?
Mariusz Dzierżawski: – Na razie zbieramy pierwszy tysiąc podpisów – robimy to nie tylko w Warszawie, a w najbliższych dniach zgłosimy inicjatywę u marszałka Sejmu. Potem będzie rejestracja komitetu i zaczyna biec termin, w którym musimy zebrać 100 tysięcy podpisów. Mamy na to trzy miesiące. Ale naszą ambicją jest zebranie jak największej liczby.
– Jak będzie przebiegać ta akcja w Warszawie? Będziecie wychodzić na główne ulice ze stolikami?
– Będziemy w głównych miejscach stolicy, przed stacjami metra, poza tym listy będą w parafiach, podpisy będą też zbierane w zaprzyjaźnionych organizacjach itp. Chcemy, żeby w akcję włączyło się jak najwięcej ludzi i żeby miała ona jak największy oddźwięk społeczny. Momentem kulminacyjnym będzie złożenie wszystkich podpisów w Sejmie. Jestem przekonany, że będzie ich bardzo dużo. Potem skierują projekt do rozpatrzenia przez Sejm, który będzie miał trzy miesiące na rozpatrzenie.
– Wypada to mniej więcej w okolicach wyborów sejmowych. To ma być temat na wybory?
– Tak, bo to jest zasadniczy temat, a my chcemy, żeby takie, zasadnicze tematy, były częścią kampanii wyborczej. Żeby kandydaci powiedzieli, czy można zabijać ludzi, czy nie? Żeby wyborcy wiedzieli, kogo, kandydatów o jakich pogladach, wybierają. Czy tych, którzy popierają zabijanie dzieci, czy tych, którzy sprzeciwiają się temu.
– Skierowaliście Państwo pytania dotyczące tej tematyki do kandydatów na prezydenta. Czyli to ma być też temat w najbliższej kampanii?
– Jak najbardziej. Chcemy, żeby się zadeklarowali. Chcemy pokazać obłudę zwolenników aborcji, deklarujących się jako katolicy. Chcemy, żeby ujawnili się hipokryci.


Komentarze
Pokaż komentarze