Alter Sikorowitz Alter Sikorowitz
430
BLOG

"Antyfaszyści” zaatakowali „pseudofaszystów” w Katowicach...

Alter Sikorowitz Alter Sikorowitz Polityka Obserwuj notkę 2

 

„Faszyści” zaatakowani przez „antyfaszystów” w Katowicach...Od kilkuletniego nakręcania sprężyny nienawiści można było się tego spodziewać. Zwłaszcza, że po dużym społecznym sprzeciwie przeciw wybrykom skinheadów i kiboli przemilczano rozróby „antyfaszystów”, którzy pod płaszczykiem walki o pokój ( tak jak świat przemilczał wspólne z Hitlerem „działania” Stalina w walce o światowy pokój) zaczęli stosować metody prawdziwych faszystów... i to za przyzwoleniem dużej grupy społeczeństwa...Niestety te grupy zaczęły działać przeciw wszystkim, którzy manifestują swoje umiłowanie do ojczyzny i jej tradycji...Sam kiedyś zostałem zaatakowany tylko za to, że miałem na sobie pamiątkową koszulkę z Krakowa z historycznymi godłami państwa polskiego.....najśmieszniejsze jest to, że zawsze brzydziłem się grupami typu skinheads...to radykalne działanie jak zwykle obiera niebezpieczną skrajną formę...

Od lat obserwowałem coraz większe protesty przeciwko narodowym marszom organizowane przez lewicujące grupy...Niestety odmiennie niż w IIRP większość młodych grup narodowościowych jest łączonych z byłymi lub wciąż działającymi grupami skinheadów, a także kiboli czyli grup utożsamianych z wykorzystywaniem brutalnej siły jako argumentów...wystarczy niewielka liczba takich osób, które są zawsze widoczne w marszu, aby odstraszyły od uczestnictwa w marszach narodowościowych innych kochających kraj, a nie identyfikujących się z tymi grupami...Niestety odmiennie agresywne grupy przeciwników są pobłażliwie traktowane i to też nie jest dopuszczalne...zastanawiam się tylko czy te osoby atakując marsze narodowościowe nie utożsamiają się ze swoim krajem czy tylko wiedzione nienawiścią do wymienionych skrajnych grup atakują wszystkich? Bo wydaje się, że oni nie lubią lub są obojętni w stosunku do swojego kraju...Chyba, że demonstrują swoją miłość do Polski w zupełnie inny sposób i mam nadzieję, że to nie jest jedynie występowanie w paradzie gejów...Jakoś nie widziałem żadnej lewicowej manifestacji, która byłaby demonstracją miłości do swojego kraju...dlaczego? Nie kochają Polski ich mieszkańców i jej historii?

 

Dziwi mnie też postawa włodarzy państwowych i samorządowych, którzy nie organizują dużych, wspólnych, patriotycznych spotkań, które łączyłyby obywateli kraju pod jednym sztandarem. Niestety najbardziej łączące pikniki spotykałem za p.Kwaśniewskiego (pielgrzymki Jana Pawła II) i PiS (pikniki historyczno -patriotyczne)...Największy podział za PO...

Najbardziej mnie dziwi sytuacja na Śląsku... W IIRP manifestacje demonstrujące przywiązane do Polski były atakowane przez niemieckie bojówki...obecnie przez „antyfaszystów”. Dla odmiany obecnie demonstracje Ruchu Autonomii Śląska ( w szeregach których - nie dajmy się oszukać elytom spod znaku wszystkojedności - jest wielu z utęsknieniem patrzących za fatherlandem na zachodzie) są utożsamiane z wolnym narodowym nurtem...Tam „antyfaszyści” nie widzą zagrożenia...(bo tam nie ma zagrożenia dla lewicy, ale jest dla Polski). Czy państwo polskie oraz rządzący nie przegapili czegoś będąc w politycznym zatrzetrzewieniu...? Po komunie polskie społeczeństwo całkowicie straciło punkt odniesienia, zabrakło prawdziwej, dawnej Solidarności, Jana Pawła II i jednego wspólnego głosu solidarnościowych polityków...nastąpiła demokracja, która rozsadza nasz kraj od wewnątrz i jak przed wiekami doprowadzi go do tragedii...Wolnościowe społeczeństwo sprzed 1989r utraciło kontrolę, kierownictwo oraz busolę na okręcie Polska, przez co nie wie, za kim ma się kierować...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka