Po przeczytaniu artykułu będziesz wiedział:
- Którzy ukraińscy politycy zwrócili polskie odznaczenia i jakie to odznaczenia.
- Dlaczego Nawrocki odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego i co było bezpośrednim powodem.
- Co napisał Miedwiediew na platformie X i jak Kreml wykorzystuje ten spór.
- Jak premier Donald Tusk ocenia polsko-ukraiński kryzys dyplomatyczny.
Bodnar, Sybiha i Budanow oddają odznaczenia
Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar poinformował o zwrocie Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Oświadczył, że nie może zaakceptować odebrania prezydentowi Ukrainy najwyższego polskiego odznaczenia. W warunkach trwającej rosyjskiej agresji taka decyzja jest, jego zdaniem, ciosem wymierzonym w cały naród ukraiński.
Szef ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) Kyryło Budanow ogłosił rezygnację z Krzyża Oficerskiego Orderu Zasługi RP, przyznanego mu rok wcześniej. Ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha zapowiedział zwrot Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą Orderu Zasługi RP, nadanego mu w październiku 2022 roku. "Mam nadzieję, że zwycięży chłodny rozsądek i nasi polscy przyjaciele wrócą do rzeczowego dialogu, odpowiadającego sojuszniczym relacjom między naszymi państwami, szczególnie w obliczu wspólnego zagrożenia płynącego z Moskwy" - powiedział szef ukraińskiej dyplomacji.
Nazwa jednostki wojskowej zapaliła lont
Spór ma swój konkretny początek. Pod koniec maja 2026 roku Zełenski zgodził się na nadanie Odrębnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" nazwy "Bohaterów UPA". To właśnie ta decyzja skłoniła Nawrockiego do odebrania orderu. Zełenski otrzymał Order Orła Białego w 2023 roku z rąk prezydenta Andrzeja Dudy, w uznaniu za prowadzenie Ukrainy w wojnie z Rosją.
Nawrocki uzasadnił swoją decyzję w oświadczeniu wideo na platformie X. "Szacunek dla przodków i uczciwość wobec historii są ważne. Państwo, które przestaje bronić prawdy o swojej historii, przestaje być strażnikiem narodowego szacunku. Prawda historyczna nie może być kartą przetargową" - powiedział. Przypomniał, że UPA kojarzy się w Polsce ze zbrodniami na Polakach podczas II wojny światowej, a 11 lipca to Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu. "Polskie wojsko przeszkoliło tysiące ukraińskich żołnierzy. Nie możemy przejść do porządku dziennego, by służyli pod sztandarem UPA" - dodał. Zaznaczył, że decyzja nie zmienia polskiej polityki wobec Ukrainy i że Rosja pozostaje agresorem.
Miedwiediew drwi, Tusk ostrzega
Kreml od razu wziął polsko-ukraiński spór w obroty. Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew opublikował na platformie X wpis, w którym nazywa Zełenskiego "nazistowskim wyznawcą" i "degeneratem", a odebranie orderu kwituje kpiną: "Jestem pewien, że to nie będzie problemem dla szefa banderowców, teraz jest więcej miejsca na jego zielonej bluzie na Żelazny Krzyż Hitlera z Złotymi Liśćmi Dębu." To klasyczny przykład rosyjskiej propagandy, która karmi się każdym pęknięciem wśród zachodnich sojuszników.
Premier Donald Tusk odpowiedział jeszcze w piątek, przed falą ukraińskich zwrotów. "Konflikt między Polską i Ukrainą cieszy Putina i szokuje naszych sojuszników. Zadaniem prezydentów Zełenskiego i Nawrockiego jest tonowanie emocji, a nie podsycanie napięcia. Linia frontu przebiega gdzie indziej" - napisał szef rządu. W podobnym tonie wypowiedzieli się tego samego dnia Adam Szłapka i Robert Biedroń.
red.
Fot: Prezydent Nawrocki z Żeleńskim w Warszawie/ East News






Komentarze
Pokaż komentarze (726)