Zełenskiemu order dał Duda, Nawrocki odbiera
Order Orła Białego jest najwyższym odznaczeniem państwowym w Polsce. Wołodymyr Zełenski otrzymał go w 2023 roku z rąk prezydenta Andrzeja Dudy jako wyraz uznania dla jego przywództwa podczas wojny z Rosją oraz współpracy polsko-ukraińskiej.
Decyzja o odebraniu orderu zapadła po wielotygodniowych analizach prowadzonych w Pałacu Prezydenckim. Wcześniej sprawą zajmowała się Kapituła Orderu Orła Białego, która przedstawiła prezydentowi swoją opinię. Według nieoficjalnych doniesień wśród członków kapituły nie było pełnej jednomyślności, a stanowiska były podzielone.
"Podjąłem decyzję o odebraniu orderu Zełenskiemu"
- Szacunek dla przodków i uczciwość wobec historii są ważne. Państwo, które przestaje bronić prawdy o swojej historii, przestaje być strażnikiem narodowego szacunku. Prawda historyczna nie może być kartą przetargową - powiedział na filmie, zamieszczonym na platformie X Karol Nawrocki. Jak wskazał prezydent, UPA dla większości Polaków kojarzy się ze "zbrodniami, dokonywanymi na obywatelach RP w II Rzeczypospolitej". Przypomniał, że 11 lipca jest Dniem Pamięci o Ofiarach Ludobójstwa na Wołyniu. Prezydent dodał, że mimo uhonorowania jednej z jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA", strona ukraińska nie zmieniła decyzji. - Polskie wojsko przeszkoliło tysiące ukraińskich żołnierzy. Nie możemy przejść do porządku dziennego, by służyli pod sztandarem UPA - ocenił Nawrocki.
- Po konsultacji z Kapitułą podjąłem decyzję o odebraniu orderu Wołodymyrowi Zełenskiemu, ale to nie zmienia naszej polityki wobec Ukrainy. W tej ocenie nic się nie zmieniło. Rosja jest agresorem, a Putin to zbrodniarz - wyjaśnił.
Prezydent Polski już pod koniec maja zapowiedział, że rozważa odebranie ukraińskiemu przywódcy najwyższego polskiego odznaczenia. Wspomniał wówczas, że decyzja władz w Kijowie dotycząca UPA szkodzi relacjom polsko-ukraińskim i dostarcza argumentów rosyjskiej propagandzie. Nawrocki zaznaczył, że gloryfikowanie organizacji odpowiedzialnej za zbrodnie na Polakach na Wołyniu jest nie do pogodzenia z budowaniem dobrych relacji między Warszawą a Kijowem.
- Wróćcie na drogę prawdy i wzajemnego szacunku - prosił prezydent ukraińskie władze, dodając, że spory polsko-ukraińskie służą tylko Kremlowi.
Były apele o wstrzymanie decyzji
W ostatnich tygodniach wokół sprawy trwała intensywna debata polityczna. Część polityków koalicji rządzącej apelowała do prezydenta o rozwagę, wskazując na strategiczne znaczenie relacji z Ukrainą w czasie trwającej wojny z Rosją.
Przewodniczący Rady ds. Współpracy z Ukrainą Paweł Kowal twierdził, że prezydent otrzymał wszystkie argumenty "za” i „przeciw”, a decyzja wymaga spokojnego namysłu. Z kolei przedstawiciele Kancelarii Prezydenta sygnalizowali, że Warszawa oczekuje od władz Ukrainy refleksji nad skutkami decyzji dotyczącej UPA. Premier Donald Tusk apelował o dialog między prezydentami Polski i Ukrainy, bo dyplomacja "okazała się bezradna".
Fot. Karol Nawrocki, prezydent RP/East News
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (644)