Groźny wypadek na rondzie Dmowskiego
Do zdarzenia doszło w piątek 19 czerwca na rondzie Dmowskiego, jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań w Warszawie. To miejsce, gdzie krzyżują się Aleje Jerozolimskie i ulica Marszałkowska.
Według ustaleń samochód marki Forthing należący do Telewizji Republika zderzył się z dwoma innymi pojazdami – Mazdą należącą do ambasady Niemiec oraz osobowym Peugeotem. Siła uderzenia była na tyle duża, że redakcyjne auto przewróciło się na bok. Na miejsce skierowano policję, straż pożarną oraz ratowników medycznych. Przez pewien czas kierowcy musieli liczyć się z utrudnieniami w ruchu w ścisłym centrum stolicy.
W aucie byli Norbert Kaczmarczyk i Sławomir Jastrzębowski
W samochodzie Telewizji Republika znajdowały się trzy osoby: kierowca, były właściciel Salonu24 Sławomir Jastrzębowski oraz poseł Prawa i Sprawiedliwości Norbert Kaczmarczyk. Informację o wypadku potwierdził sam parlamentarzysta. W mediach społecznościowych przekazał, że uczestniczył w poważnym wypadku drogowym razem z kierowcą oraz dziennikarzem.
Mimo groźnie wyglądającego zdarzenia żaden z uczestników nie odniósł poważnych obrażeń. Norbert Kaczmarczyk po opuszczeniu miejsca wypadku udał się jeszcze na głosowania w Sejmie. Dopiero później zdecydował się na dodatkowe badania w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym szpitala MSWiA przy ulicy Wołoskiej w Warszawie.
- Pozdrawiamy z SORu na Wołoskiej ze szpitala MSWiA. Uczestniczyłem w poważnym wypadku drogowym wspólnie z kierowcą Republiki oraz redaktorem Sławkiem Jastrzębowskim. Później udałem się na głosowania. Jednak zdecydowałem się przebadać po namowach kolegów z parlamentu - napisał Kaczmarczyk.
- Robiliśmy dziś na rondzie Dmowskiego z Norbertem Kaczmarczykiem fikołki. Wyglądało bardzo groźnie skończyło się szczęśliwie. Widocznie jeszcze nie czas - skomentował wypadek Jastrzębowski.
Policja wskazała sprawcę. Kierowca otrzymał mandat
Policjanci, którzy pracowali na miejscu zdarzenia, ustalili okoliczności kolizji i wskazali sprawcę. Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, odpowiedzialność za spowodowanie wypadku ponosi kierowca samochodu marki Forthing należącego do Telewizji Republika.
Mężczyzna został ukarany mandatem karnym w wysokości 2,5 tys. zł. Na jego konto trafiło również 10 punktów karnych.
Fot. Zdjęcie z miejsca wypadku/Sławomir Jastrzębowski X
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (95)