Dubois grozi sygnaliście. "Jeśli nie odwoła swoich słów w ciągu dwóch dni"

Redakcja Redakcja Zdrowie Obserwuj temat Obserwuj notkę 121
Po serii medialnych oskarżeń kierowanych przez doktora Emila Jędrzejewskiego w Kanale Zero pod adresem Dawida Kacprzyka, były szef SOR-u przechodzi do kontrataku. Jak poinformował jego pełnomocnik, mecenas Jacek Dubois, jeśli lekarz w ciągu dwóch dni nie wycofa swoich słów, sprawa trafi do sądu.

Pełnomocnik Dawida Kacprzyka zapowiada proces

W rozmowie z "Rzeczpospolitą” mecenas Jacek Dubois odniósł się do zarzutów, które pod adresem Dawida Kacprzyka formułował w ostatnich dniach dr Emil Jędrzejewski, były ordynator chirurgii w Szpitalu Południowym. Prawnik zapowiedział podjęcie zdecydowanych działań prawnych.

– Jeżeli w ciągu najbliższych godzin dr Emil Jędrzejowski nie odwoła zniesławiających, oszczerczych i nieprawdziwych informacji, wówczas czeka go proces karny – powiedział mec. Dubois.

To pierwsza tak jednoznaczna reakcja strony reprezentującej Dawida Kacprzyka od momentu wybuchu medialnej burzy wokół funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w warszawskiej placówce. 

- Sytuacja taka – mój mocodawca wie to z przekazu – była, natomiast absolutnie nie tak opisana jak przez pana Jędrzejewskiego, bo chyba dotyczyło to po prostu badań przyczyny śmierci. Miała miejsce zanim mój klient był w ogóle zatrudniony w szpitalu, więc pan Jędrzejewski zarzuca mojemu mocodawcy zdarzenia, które mogły mieć miejsce w szpitalu jeszcze przed podjęciem zatrudnienia przez mojego klienta - stwierdził Dubois. 

Prawnik odwołał się do sytuacji, w której pacjent miał umrzeć z powodu zaniedbań na SOR-ze. - Była to sytuacja, kiedy na dyżurze był inny lekarz, który był przesłuchiwany w tej sprawie w prokuraturze. Dotyczyło to prawdopodobnie zaniedbań bezpośrednio ratowników medycznych. Mój klient zaprzecza wszystkim interwencjom dotyczącym fałszowania dokumentacji i popełnienia błędów w sztuce. Jedyną prawdą, która jest w tej wypowiedzi, jest to, że pan Kacprzyk rzeczywiście nakłaniał pacjentów do pisania skarg na tę osobę - tłumaczył Dubois. 

- Mamy do czynienia z niespotykaną sytuacją, kiedy osoba, która sama została zwolniona w związku z publicznymi nadużyciami, próbuje w tej chwili zmienić obraz tej sprawy i poprzez sformułowanie fałszywych oskarżeń stać się jakąś gwiazdą medialną i rozpocząć na nowo karierę - dodał kategorycznie adwokat. 


Dubois - mecenas zaangażowany w rozliczanie PiS

Wybór Jacka Dubois na pełnomocnika Dawida Kacprzyka zwraca uwagę także ze względu na jego wcześniejsze zaangażowanie w głośne sprawy o politycznym charakterze. Adwokat przez lata współpracował z Romanem Giertychem i publicznie występował w jego obronie po zatrzymaniu przez CBA w śledztwie dotyczącym spółki Polnord.

Dubois należał również do grona prawników krytykujących reformy wymiaru sprawiedliwości prowadzone przez rząd PiS oraz angażował się w działania związane z obroną niezależności sądów i prokuratury. Prowadził m.in. obronę Sebastiana Kościelnika, który zderzył się z kolumną ówczesnej premier Beaty Szydło. 

Głośne oskarżenia byłego ordynatora

Przypomnijmy, że dr Emil Jędrzejewski w wywiadzie dla Kanału Zero przedstawił szereg bardzo poważnych zarzutów dotyczących działalności SOR-u w Szpitalu Południowym.

Były ordynator twierdził między innymi, że procedury medyczne były wykonywane wadliwie, a błędy miały prowadzić do poważnych powikłań, a nawet śmierci pacjentów. Jednym z najmocniejszych fragmentów wywiadu były słowa: "Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy".

Jędrzejewski mówił również o przypadkach pozostawiania pacjentów bez opieki przez wiele godzin, wykonywaniu badań diagnostycznych po śmierci chorych oraz możliwych nieprawidłowościach w dokumentacji medycznej. W swoich wypowiedziach wielokrotnie wskazywał na Dawida Kacprzyka jako osobę odpowiedzialną za funkcjonowanie SOR-u. 


Aferą zajmuje się prokuratura

Po ujawnieniu zarzutów działania podjęły organy ścigania oraz instytucje odpowiedzialne za nadzór nad ochroną zdrowia. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował, że rozpoczęto analizę wszystkich postępowań dotyczących Szpitala Południowego prowadzonych od 2023 roku. Prokuratura sprawdza zarówno sprawy nadal prowadzone, jak i te zakończone odmową wszczęcia lub umorzeniem.

Trwa przesłuchanie Emila Jędrzejewskiego oraz zabezpieczenie dokumentacji i materiałów, które mogą mieć znaczenie dla śledztwa. Żurek komentował, iż dotychczasowe wypowiedzi lekarza miały charakter ogólny i wymagają wskazania konkretnych zdarzeń, dokumentów oraz świadków.

Reakcja Naczelnej Izby Lekarskiej

W sprawę zaangażował się także samorząd lekarski. Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski przyznał wcześniej, że część informacji przekazywanych przez dr. Jędrzejewskiego znajduje potwierdzenie w relacjach innych lekarzy związanych ze Szpitalem Południowym.

Jednocześnie zapowiedziano analizę materiału dowodowego oraz podjęcie działań przez rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Według wcześniejszych deklaracji rozważane jest również zawieszenie Dawida Kacprzyka w prawie wykonywania zawodu do czasu wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy.

Trzaskowski żąda wyjaśnień

Na zarzuty byłego ordynatora zareagował również prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Zapowiedział on skierowanie do prokuratora generalnego wniosku o pilne przeprowadzenie czynności wyjaśniających dotyczących wydarzeń opisanych przez lekarza.

Ponadto trwa kontrola funkcjonowania Szpitala Południowego prowadzona przez różne instytucje, w tym organy miejskie i podmioty odpowiedzialne za nadzór nad systemem ochrony zdrowia.  


Fot. Jacek Dubois, mecenas Dawida Kacprzyka/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj121 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (121)

Inne tematy w dziale Rozmaitości