W ramach reminiscencji poolimpijskich część kibiców zadaje sobie pytanie dlaczego Izrael ma tak małe osiągnięcia w sporcie podczas gdy w prawie wszystkich dziedzinach nauki, polityki, finansów i sztuki są mistrzami?
Jedni powiedzą, że w genach nie mają zapisanej odpowiedniej siły fizycznej i wytrzymałości na wysiłek fizyczny w przeciwieństwie do murzynów afro, euro czy afroamerykańskich.
Drudzy, bo najlepsi Żydzi startują poza Izraelem. No tak, ale właśnie chodzi o obywateli Izraela, nie świata.
Inni, że zamiast tracić czas na fizyczne męczarnie wolą szkolić umysł.
Kolejni, że umysłu też nie szkolą bo do sukcesu pozasportowego wystarczą znajomości, a w sporcie to na nic...chyba że farmakologia...
Następni, że sam sport tyle kasy nie daje w przeciwieństwie do bycia np. właścicielem lub menadżerem sportowym...lub farmakologiem...
No i ostatni argument przeciw, mistrzami zostaje niewielu i szybko wypada się z czołówki mistrzowskiej..."emerytura" sportowa też nadchodzi szybko...
Czy czyjaś argumentacja jest trafiona czy są jakieś inne powody?


Komentarze
Pokaż komentarze