Fałsz, nie fałsz, ale wstyd...
...który to raz dziennikarze najpierw mówią o skandalicznej sytuacji, nakręcają atmosferę, a potem gdy PiS się przyłącza to dziennikarze nagle zmieniają front i twierdzą, że w zasadzie nic się nie stało, już jest w porządku, a PiS przesadza i podgrzewa polityczną atmosferę...bo wiadomo, to Prezydent Komorowski ma rację...podobnie było teraz przy parodii wyborów...to samo było ze wspólnym głosem SLD i PiS...ile to razy słyszałem, że co to za opozycja co się nie umie dogadać...dogadali się w jednym temacie...i wszyscy już atakują Millera i pytają, czy już lubi Kaczyńskiego i...Macierewicza??? Jeszcze wcześniej śmiano się z Kaczyńskiego, że nie potrafi połączyć tzw prawicy wokół PiS, że SLD dogadało się z Palikotem, a oni nie...a jak się w końcu dogadał, a sojusz SLD z Palikotem się szybko rozpadł, to co wtedy mówiły rządowe i prorządowe pismaki?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)