Ambiwalentna Anomalia Ambiwalentna Anomalia
1137
BLOG

KOCHAM ZWIERZĘTA - JESTEM ZBOCZONY

Ambiwalentna Anomalia Ambiwalentna Anomalia Kultura Obserwuj notkę 16

Na S24 panuje bezwzględnie polityka. Pomyślałem sobie, że po raz kolejny złamię ten „trynd” i napisze o czymś innym…tak dla higieny umysłu. Bo ile czasu można jeść samą polityczną ambrozję? Kiszka kaszanki z cebulą i musztarda, też ma czasem dobry smak.

NOWA RELIGIA - ZOOTEIZM.

To nowa religia XXI wieku stawiająca zwierzęta w centrum wszechświata. Chciałbym przez chwile scharakteryzować osoby, które nazywam tutaj wyznawcami zooteizmu czyli  aby zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi.


Któż to jest zooteista?
 

Są to osoby, które „na poważnie” twierdzą, że kochają zwierzęta. Przejawia się to tym, że używają wyrazów, określeń charakterystycznych dla opisu zachowań ludzi w stosunku do zwierząt. Robią to „na poważnie”, nie używają tych określeń jako środka artystycznego wyrazu, czy chociażby wyrażenia określające ich emocje, lecz całą kulturę człowieka dostosowują do świata zwierząt nadając im ( zwierzętom) ludzkich cech. Powoli w tym myśleniu brną dalej i powstaje w ich głowach, na początku delikatna, potem coraz bardziej genialna myśl, że to kultura człowieka narodziła się z wielkiej kultury Świata Zwierząt. Oddajmy prawdę i powiedzmy jasno, że antropomorfizacja jest znana już od wieków, lecz w tym naszym XXI wieku stałą się powoli religią dla zmanipulowanych umysłów, które tworzą zoo teistyczne dogmaty. Cóż to są za dogmaty biednego umysłu opanowanego przez antropomorficzne zboczenie umysłowe?. Możemy je w kilku punktach scharakteryzować. Oczywiście są to wyjęte części z pewnej całości, która powstaje w każdym takim zarażonym umyśle i o różnym natężeniu miesza się z innymi. Jest to proces dynamiczny, zależy od sytuacji, w której należy się skutecznie okłamać, aby nie przestać wierzyć w pozostałe dogmaty. To są między innymi:
 

1. Zwierzęta zabijają tylko te osobniki, które są chore, słabe i tylko dla zdobycia pożywienia – już pomijam w tym dogmacie fakt, że jest kompletnie nielogiczny z punktu widzenia zoo teizmu który jest dobry, gdyż osobniki najsłabsze i chore powinny być objęte opieka przez inne humanitarne zwierzęta i np. leczone, a nie zabijane, …ale to jest po prostu śmieszne, wiec nie będę dalej tych bzdurnych dogmatów okraszał komentarzem.
2. Zwierzęta mają uczucia wyższe: potrafią kochać, nienawidzić, są dla nas przyjaciółmi, współczują nam, mają do nas szacunek,
3. Są inteligentne w sensie: posiadają inteligencję,
4. Są uczciwe, nigdy nie krzywdzą dla przyjemności tak jak ludzie.
 

Z tych zoologicznych dogmatów antropomorficznych rodzi się w chorym umyśle zoopacana coraz większa pewność, że zwierzęta to jego bracia, a on sam jest niegodny ich doskonałości. Powinien, jako osoba niegodna, a zarazem więcej mogąca robić wszystko, aby te jego bóstwa zadowolić i o nie zadbać. Flagowym stwierdzeniem zoopacana jest zacytowana w tytule pewność w określeniu swych uczuć: KOCHAM ZWIERZETA. To stwierdzenie pozwala osobie owładniętej takim myśleniem, usprawiedliwić się przed bóstwem, że niedostatecznie dba o bóstwo, ale za to kocha, obdarza miłości, dba o nie w ten sposób, że uwielbia je o kocha. Z takim mechanizmem mamy do czynienia na przykład w przypadku matek które uważają, że nie kochają swych dzieci dostatecznie. Mechanizm ten rodzi się w umysłach matek, na przykład gdy znajdują sobie całkiem fajnego mężczyznę i poświęcają mu czas. Rodzi sie, zatem u nich poczucie winy w stosunku do dziecka, które przechodzi w chorobliwą dbałość o dziecko. Podobnie wygląda to u zoopacanów. Gdzieś w ich umyśle rodzi się wątpliwość, czy jedząc mięso, depcząc trawę, nosząc buty nie łamią swych dogmatów. Mając wyrzuty sumienia,– rzucają się myślami w coraz to większe popieprzenie uwielbiające czy tez uwielbienie popieprzające, wymyślając coraz to nowe dowody na to, że tak bardzo kochają swe zwierzęta. Postępująca choroba psychiczna powoduje jednocześni u tych ludzi gotowość do nienawiści. Nienawiści ludzi, którzy w jakikolwiek sposób próbują ich ratować i  powiedzieć im prawdę czyli: stajesz się nienormalny, a Twoje poglądy zaczynają mieć znamiona choroby psychicznej. Człowiek ogarnięty dogmatami antropomorficznymi powoli czuje alienację od normalnych ludzi i nadal jako osoba społeczna szuka innych podobnych jemu. Stąd powstają portale zezwierzęcone przez zoopacanów, powstają grupy dyskusyjne itp. Jednocześnie wzrasta agresja w śród tych ludzi, gdyż jedynym odczuciem miłości, jakie zaspokajają to poczucie wspólnoty wśród ludzi im podobnych. Zaczynają nie pasować do społeczeństwa. Nikt inny ich nie rozumie, nikt nie rozumie poczucia łączności z MATKĄ GAJĄ i krzywdy, która wyrządzają ziemi. Od swego bóstwa nie mają żadnych profitów. Oczywiście będą zaprzeczali i twierdzili, że „nie o to chodzi, chodzi o obronę planety ziemi przed złymi i podłymi ludźmi”. Przykładem jest zachwyt nad „filozoficznym” przesłaniem filmu „Avatar” – popatrzmy jak treść tego filmu pasuje do całego tego bajzlu w głowach, – ale to tak na marginesie.
Na koniec chciałbym powiedzieć, że wielokrotnie dyskutowałem na Onecie, z ludźmi opętanymi tą nową antropomorficzna „religią” dla mas, pokazując im choćby jeden szczegół z ich „dobranockowej” wiary w gusła i bajeczki. Chodziło właśnie o stwierdzenie: KOCHAM ZWIERZĘTA. Od niektórych dostawałem chamskie odpowiedzi ( ostatnia deska ratunku dla nich) inni gotowi mi byli przyznać rację, lecz szkoda im było pozbawiać się takiej „ładnej religii”, która tak im pomagała się oszukiwać. Nie chcieli z tego narkotyku zrezygnować. Proponowałem zatem wejście do klatki z lwem i poczucie jego odwzajemnionej miłość, czy wzbudzałem już autentyczna agresję.


Mógłbym tutaj cytować Wielkich Tego Świata, cytować ich dzieła…no cóż, każdy zwymiotowałaby z nudów, tak, więc ograniczę się tylko do jednego: Roberta Sternberga. Według Roberta Sternberga miłość można opisać przy pomocy trzech zasadniczych składników. Są to namiętność, intymność i decyzja/zobowiązanie. Cechy te  ulegają ciągłej przemianie w czasie trwania związku.
Na przykład: Intymność
Intymność, czyli bliskość, to wszelkie pozytywne uczucia i działania wzmagające przywiązanie partnerów. Według Sternberga, na tak pojmowaną intymność składają się:
- pragnienie dbania o dobro partnera,
- przeżywanie szczęścia w obecności partnera i z jego powodu,
- szacunek dla partnera,
- przekonanie, że można na niego liczyć w potrzebie,
- wzajemne zrozumienie,
- wzajemne dzielenie się przeżyciami i dobrami duchowymi i materialnymi,
- dawanie i otrzymywanie uczuciowego wsparcia,
- wymiana intymnych informacji,
- uważanie partnera za ważny element własnego życia;
Emocje składające się na intymność są w dużej mierze wynikiem komunikacji między partnerami i rozumienia potrzeb osoby kochanej.

Jak widzimy wszystko jest niby ładne, …ale istnieje jeden zasadniczy szczegół – PARTNER. Oznacza to nic innego, że obdarzyć miłością można tylko człowieka. I nie ma tu znaczenia, że ktoś nie kocha nas, a my jego kochamy. Bo chodzi tutaj nie tylko o samą miłość, ale także o zdolność i gotowość do miłości. To właśnie posiada człowiek, zwierzę nie.
Dlatego każdemu, kto powie z wiarą: kocham zwierzęta, ja powiem: jesteś biedny, jesteś niehumanitarny, jesteś zboczony.
Nie  można kochać zwierząt, drzew, natury, domu, ogrodu, samochodu, ziemi. Choć czasem mówimy potocznie: „kocham ten dom” co oznacza nasz emocjonalny stosunek do niego i wynika z naszych wspomnień związanych z tych miejscem.  Zatem nie jest to informacja o MIŁOSCI DO DOMU, lecz o uczuciach, wspomnieniach ZWIĄZANYCH z tym domem.
Bo jakże wierzyć nam, którzy przychodzimy do domu i mówimy w progu z uczuciem: padam na mordę!, Albo: ja jutro zabiję mojego szefa. Przecież nikt nam nie wierzy w takie deklaracje. I dobrze, że nie wierzy bo nie mówimy tego poważnie.
 

Prosta i tania reklama w Internecie sprzedawana za pomocą AdTaily(PLALLADTAILY0002) WAU_tab('9bn09paqq57v', 'bottom-center')

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Kultura