Ambiwalentna Anomalia Ambiwalentna Anomalia
2304
BLOG

KOBIETY NIECH TEGO NIE CZYTAJĄ - BOŻE BROŃ!

Ambiwalentna Anomalia Ambiwalentna Anomalia Kultura Obserwuj notkę 87

I znowu mnie naszło
Muszę napisać coś poza polityką. Było o mężczyznach, teraz będzie o kobietach. No cóż,  o ile facetom można się narazić potem wódeczka „te sprawy”, to jeżeli chodzi o kobiety – strach się bać. Gdy więc polegnę po tym tekście  – nie dziwcie się. Jakaś kobieta mnie udusiła.
:-)

Oczywiście  nie będę zbyt oryginalny gdy powiem, że kobiety różnią się od mężczyzn. Wszyscy to wiemy, chociaż banda XXI wiecznych kłamców, stara się temu zaprzeczyć wrzeszcząc i wieszcząc wszystkim wokół, że nie ma różnic między kobietami, a mężczyznami, bo mają takie same prawa. Otóż prawa można mieć takie same, ale różnice między posiadaczami tych praw mogą być ogromne. Nie chcę tego tematu  zbytnio rozwijać, ale możemy sobie wyobrazić sytuację w której mówimy, że morderca i człowiek uczciwy to tacy sami ludzie,  ponieważ mają takie same prawa. To był oczywiście przykład, ale dobrze obrazujący o co mi chodzi. Ale to była dygresja.
 

Ad rem
Jak już wspomniałem w innym tekście , podstawowa rzeczą jaką chroni mężczyzna nie jest jego penis, głowa, rodzina czy jądra – tylko jego EGO. Przenieśmy teraz nasz wzrok i zainteresowanie na kobietę. Spróbujmy  zobaczyć co kobieta najbardziej ochrania, co dla kobiety jest najważniejsze.
Uroda? Rodzina? Cnota? Zgrabne biodra czy piękny biust? Otóż jest to zasadnicza pomyłka.  Zaraz wyjaśnię dlaczego…
 

Istotą każdej kobiety jest jej WIZERUNEK czyli jak ją postrzega ogół i ona sama.

Jest on karmiony, wzbogacany i tworzony aby służył jej  wewnątrz  i na zewnątrz. Tak wiec, o ile  w przypadku EGO mężczyzny mówimy o czymś bardzo prostym jak budowa cepa, to w przypadku kobiet sprawa ochrony jej WIZERUNKU jest bardziej skomplikowana. Mógłbym rzec, że u każdej kobiety obszar chroniony jest w inny sposób, bo inaczej każda kobieta rozkłada akcenty, ale pokuszę się o pewne uproszczenia pozwalające na lepsze zrozumienie tej kwestii. Dlatego proszę o wyrozumiałość, bo nie da się opisać wszystkich aspektów w tak krótkim tekście.
 

Kiedyś widziałem wspaniały dowcip Pana Mleczki. Na rysunku widać było dwie kobiety siedzące naprzeciwko siebie w przedziale kolejowym, przy oknie. Jedna była skupiona, a druga trzymała ją za kolano i ze strachem w oczach pochylona mówiła: „Wiesz co?!  Niedawno zrozumiałam, ze jestem większą dziwką niż myślałam!”.Otóż właśnie, kobieta może najgorsze rzeczy zrobić, może zdradzać, łajdaczyć się, kłamać, oszukiwać – ale nie zniesie pogorszenia swojego WIZERUNKU w oczach innych i swoich..
Popatrzmy na kobiety z tej strony i spróbujmy zauważyć bardzo proste dowody na to, co ja twierdzę. Chciałbym zaznaczyć, że tak samo jak u mężczyzn EGO jest chronione w sposób naturalny, instynktowny i podświadomy, tak  WIZERUNEK KOBIETY jest przez nią chroniony na zasadzie takich samych mechanizmów: podświadomości, instynktu.

Działanie to jest bardzo szybkie , nie podlega analizie dlatego mogę stwierdzić, że jest to NATURA KOBIET. I nie można moich słów odczytywać jako krytyki kobiet, lecz jako opis ich natury.  To tak jakbyśmy krytykowali wodę za to że jest mokra…taka jest jej natura i koniec kropka.
Gdy tę bardzo ważna uwagę ze zrozumieniem przyjmiemy do siebie możemy powrócić do głównego tematu i zacząć dalsze rozważania.

Czego kobieta pragnie najbardziej? Najbardziej pragnie aby być piękną i pożądaną. Kolejność tych pragnień nie ma tu znaczenia: kobieta pożądana czuje się piękna i kobieta piękna czuje się pożądana. Niby synonimy, ale to dwubiegunowe koło zamachowe nie może być przerwane. Te dwie podstawowe pragnienia kobiety muszą występować  i występują zawsze razem. Powiedzmy sobie jeszcze jedno: pożądanie nie jest w umyśle kobiety rozumiane tak samo jak w umyśle mężczyzn. To katastrofalnie inne uczucie choć wyglądać może z „zewnątrz” podobnie. Analogicznie „bycie piękną” – to tak skomplikowany proces umysłowy u kobiety, że nie wystarczyłoby tu miejsca na podanie choćby kilku zasad. Zupełnie różni się od tego co mężczyźni mogą sobie na ten temat pomyśleć. Tak więc umówmy się, że z logiką to nie ma nic wspólnego, za to ma wspólne wszystko  z „magicznym myśleniem” kobiet, które zwane jest przeze mnie dla uproszczenia – kombinowaniem. Proszę mi wybaczyć te określenia, ale nie są one pejoratywne w moim rozumieniu, tylko próba pokazania Was przez pryzmat oczu mężczyzny.
 

Co kobieta robi aby być piękną i pożądaną? Roztacza swój kobiecy urok. Kobieta robi to przede wszystkim na zasadzie ukrywania swoich wad i pokazywania tego co ma najlepsze czyli tworzenia wizerunku, który ma tyle wspólnego z prawdą co kamień węgielny z węglem kamiennym. Proszę mi wybaczyć odrobiny żartów , miejmy trochę uśmiechu. Musze tu jednak bardzo wyraźnie powiedzieć: nie ma bardziej krytycznych instrumentów  niż własne oczy kobiety. Tak wiec dobiera dla siebie ( nie tylko chodzi mi o ubiór, ale całokształt) odpowiedni kolor, krój długość kształt, fason i miliardy innych drobnych szczególików dla których jest w stanie poświęcić wszystko aby je dopracować. Są to atrybuty zewnętrzne. Gdy już to wszystko dobierze,  zakrywając i odsłaniając  to co uzna za stosowne, zaczyna kobieta roztaczać swój kobiecy urok. Jest to ta aura wokół kobiety, jej subtelność, zdania, gesty, delikatność – cała masa narzędzi psychologicznych dostępnych w sposób naturalny dla kobiety jak „męskość” dla mężczyzny. Wszystko to potrzebne jest kobiecie  aby kreować swój obraz w swoich oczach i w oczach innych. Dlatego tak bardzo kobiecie potrzebne są lustra. W tym momencie dochodzimy do sedna mojego pisania: kobieta tworzy swój wizerunek. To cos na kształt honoru u mężczyzny. Oczywiście opisałem to jakby wcześniej go nie tworzyła, ale to tylko dla jasności tekstu, bo kobieta zaczyna pracować nad swym wizerunkiem,  w mojej ocenie od około 14 roku życia, gdy zaczynają do niej dochodzić sygnały od dojrzewających w tym czasie kolegów-debili. Proces utrzymywania  wizerunku u kobiet trwa do momentu gdy kobieta zrozumie, że już nie da rady oszukać czasu i jest już „stara” czyli poza konkurencją. Proces utraty wizerunku  może być  gwałtowny i doprowadzić kobietę do załamań. I w tym miejscu wcale nie kpię. Stażenie się jest dla każdej kobiety KATAKLIZMEM. Bywają  też częste chlubne wyjątki u kobiet pogodzonych z czasem – to są nasze cudowne, mądre babcie., które nie musza już manipulować i tworzyć swojego wizerunku dla innych i dla siebie. Dlatego staja się mądre…właśnie dlatego. Wcześniej tak bardzo dbacie o WIZERUNEK, że jesteście w stanie dla niego zrobić wszystko – nawet zerwać ze swoją najlepszą przyjaciółką tylko dla tego, że chcecie przespać się z jej przystojnym mężem.
 

Jakiś przykład zasad WIZERUNKU u kobiet?  Proszę bardzo.
 

Wiecie czego kobieta nie jest w stanie na 100% wybaczyć mężowi  (partnerowi) gdy ją zdradzi?
KOBIETA NIE MOŻE WYBACZYC ZDRADY Z KOBIETĄ BRZYDSZĄ OD SIEBIE. Bardzo wiele może wybaczyć ale tego nie. Dlaczego? Bo to psuje jej wizerunek we własnych oczach i innych kobiet. To jest katastrofa. Kobiety mają w sobie kobiecy rodzaj szacunku dla pięknych kobiet, ale dla brzydszych? Nie ma szans. Jak przysłowiowa walka o długość penisa u mężczyzn – ta sama zasada.
Kobieta nie może znieść uwag koleżanek i swoich natarczywych myśli: co on w niej widzi? Przecież ona to taki kocmołuch...Czuje się bardzo poniżona, gdyż jej misternie pielęgnowany wizerunek okazał się nic nie wart – straciła kobiecy honor. Zdrada partnera z brzydszą kobietą niestety jest w kategorycznej sprzeczności z naturą kobiety i jej WIZERUNKIEM. A tego kobieta nie wybacza. Wizerunek pięknych kochanek jest w „miarę akceptowalny”. W tym przypadku mimo, że bolesne to jednak kobiety są w stanie w swej kobiecej logice „zrozumieć” sytuację, bo właśnie  nie tracą w ten sposób swego wizerunku.

Może to ohydne dla wielu Pań co mówię,  ale proszę rozumieć mnie, że mówię w pewnej konwencji. Przykłady na poparcie moje tezy można by mnożyć w nieskończoność. Np. kobieta może się puszczać często i z każdym, ale nie daj Boże nie może dopuścić do tego, żeby jej wizerunek na tym cierpiał i wszyscy ją mieli za dziwkę. Doskonale obrazuje to np. artykuł który przeczytałem ostatnio na Onet.pl. Otóż autorka ( a jakże! ) udowadniała, że kobiety mogą być dziewicami nawet jak miały wielu partnerów seksualnych ( sic!). Jaka była logika takiego myślenia? Otóż „kombinowanie kobiece”  było takie:  owszem, kobieta traci błonę dziewiczą i w sensie medycznym  zostaje rozdziewiczona, ale NIE KOCHA TEGO CO JEJ TO ZROBIŁ więc nadal jest dziewica w sensie mentalnym. Tak właśnie działa „kobieca logika” i dbanie o wizerunek. Czy nie jest to piękne?! Jest i to nawet bardzo.

Piszę trochę dosadnie, czasem z lekka ironią – ale nie chodzi mi o kpinę czy poniżanie kobiet, ale o mechanizmy. Kwestią zasadniczą jest zrozumienie natury kobiet, a przez to pomoc w ułożeniu sobie dobrych stosunków z tą „większą połową” ludzkości.
I to jakby już koniec mojego zastanawiania się nad naturą kobiet. Oczywiście nie jest to wszystko aż takie proste i oczywiste jak napisałem. Szczegółów wpływania na kobietę, manipulacji w ramach jej wizerunku,  nie będę tutaj zdradzał, bo jest to wiedza niebezpieczna dla kogoś kto chce wykorzystać kobiety, a jej wizerunek daje wspaniałe pole do popisu w tym względzie.. 
Pozdrawiam wszystkie kobiety bardzo serdecznie i nie gniewajcie się.
;-)
 

Prosta i tania reklama w Internecie sprzedawana za pomocą AdTaily(PLALLADTAILY0002) WAU_tab('9bn09paqq57v', 'bottom-center')

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (87)

Inne tematy w dziale Kultura