Ambiwalentna Anomalia Ambiwalentna Anomalia
672
BLOG

GRANICA TOLERANCJI OCIPIENIA

Ambiwalentna Anomalia Ambiwalentna Anomalia Kultura Obserwuj notkę 30

 

Przyzwyczaiłem się do tego, że w naszym świecie coraz więcej ludzi po prostu głupieje. Myślę, że jest to związane ze wzrastającym poziomem życia. Po prostu im człowiekowi lepiej,  tym większe idiotyzmy przychodzą mu do głowy wg starej maksymy, że: od dobrobytu już wam się w du..ch poprzewracało. Tak, więc poziom osiągniętego dobrobytu w społeczeństwie powinien być właśnie mierzony ilością akcji ocipiających, lub tez konkretniej: poziomu ocipienia. Dla każdego chyba jest oczywiste, że im więcej akcji ocipiajacych tym większy poziom ocipienia…
Pierwszym (moim zdaniem) symptomem tego zjawiska jest twierdzenie, ze zwierzęta mają prawa. Oczywiście, że wiąże się to z sektą wyznająca boginię gaję, ale nie zawsze. Powoli rozchodzi się na inne umysły. Zwierzęta w tym ocipieniu zaczynają mieć cechy ludzkie rozumiane nie, jako próba porównania, lecz następuje rzeczywiste antropomorficzne przeobrażenie dotyczące najpierw cech charakteru, potem części ciała, by dojść do praw zwierząt oraz stwierdzenia, ze kocha się zwierzęta lub, że zwierze kocha nas.
Powstają w umysłach ludzi takie zbitki myślowe zacipiające umysł jak to, że pies nie ma łap tylko ręce, nie ma mordy tylko twarz, że suka ma dzieci, a nie szczeniaki no i oczywiście, że np. pies umiera a nie zdycha.
Ostatnim etapem rozwoju tego zjawiska, jest stwierdzenie, że zwierzętom należy się szacunek większy niż człowiekowi.
Antropomorfizacja, więc postępuje dokładnie w takim samym tempie jak ocipienie z nią związane.
Do czego piję?
Otóż na Gocławiu w Warszawie w parku powstanie pomnik kota. I to nie zwyczajnego kota, ale NIEZALEŻNEGO. Autorzy projektu oczywiście dyskryminują tym samym koty zależne – ale nie wszystko na raz. W Warszawie jest wiele parków, w których, można wystawić pomnik kotu zależnemu. W każdym razie na wiosnę powstanie taki pomnik zapewne za parę tysięcy złotych. I nie chodzi mi tutaj o samą ideę organizowania przestrzeni, gdzie pomnik kota, psa czy żyrafi po prostu pasuje, tylko o poważny sens tego przedsięwzięcia pod nazwa: „Budowa Pomnika Kota Niezależnego”. Uzasadnienie i komentarze osób zaangażowanych są już tak wywalone w kosmos, że normalny człowiek tylko potrafi się lekko zmarszczyć na czole i ucieka myślami od tego debilizmu, macha ręką i idzie dalej…
możemy przeczytać: „Ale skoro psy mają swoją rzeźbę, dlaczego nie koty? Teraz przyszedł czas i na nie. Projekt Pomnika Niezależnego Kota powstał już w redakcji "Czterech Łap", jego autorką jest Bogna Czechowska, ta sama, która przygotowała Pomnik Szczęśliwego Psa. Teraz znamy też lokalizację. Pomnik stanie w wyremontowanym właśnie Parku Balaton na Gocławiu.” Prawda, ze cudowne ocipienie?
Mamy oczywiście pomnik psa na Polu Mokotowskim. I też nie byłoby w tym nic szczególnego gdyby nie uzasadnienie pomysłodawczyni czy dopisanie ocipiającej filozofii:
„Pomnik Szczęśliwego Psa cieszy spacerowiczów na Polu Mokotowskim już od 2004 roku. - Jego intencją jest, by wszystkie psy były tak radosne, jak Lokat, pierwowzór rzeźby. Szczególnie te, które na razie mieszkają w schroniskach i przytuliskach - tłumaczyła podczas odsłonięcia sześć lat temu Dorota Szulc-Wojtasik, redaktor naczelna miesięcznika "Cztery Łapy", pomysłodawczyni pomnika”
Tak wiec już wiemy po co jest ten pomnik? No po to aby psy były radosne. Ja myślałem, że np. wyjście z psami na spacer albo dobrze żarcie sprawia że są radosne, ale jednak nie. Pomnik jest clou radości psów.
Nie jest więc niczym dziwnym, że ocipiane umysły oprócz tematu zwierząt zaczynają przejmować inne sfery naszego życia. Np. zaczynają protestować przeciwko przemocy. O ile np. protest w celu wywarcia nacisku na władze żeby było bezpiecznie jest całkiem normalny, o tyle ocipienie w stylu „kota niezależnego” pozwala ludziom protestować przeciwko przemocy. Sądzę, że osoba Pani Przemoc weźmie sobie do serca protesty i zaniecha swoich niecnych praktyk.
11 listopada czeka nas kolejna ocipiająca akcja promowana przez Gazetę Wyborczą. Otóż jest to marsz przeciwko marszowi w ramach Tygodnia Antyfaszyzmu. No cóż , wypadałoby zorganizować następny marsz przeciwko marszowi który jest przeciw marszowi neofaszystów. Zatem marsze te zaczną przypominać swoi skomplikowaniem budowę dzidy wojskowej, a przecież o takie ocipienie najbardziej nam chodzi.
Biorąc to wszystko pod uwagę ( te dwa przykłady) jestem skłonny podjąć się organizacji marszu przeciwko śmierdzeniu nóg w kaloszach po całym dniu chodzenia na pustyni, oraz demonstracji przeciwko wschodnim wiatrom.
Chętnych do tych protestów serdecznie zapraszam do składania pod moim tekstem następnych propozycji przeciw czemu możemy zrobić jeszcze marsz. Oczywiście zgłoszenia nastepnych pomników tez są mile widziane...np. pomnik szczura czesanego pod włos albo poirytowanej rybki akwariowej...

Prosta i tania reklama w Internecie sprzedawana za pomocą AdTaily(PLALLADTAILY0002) WAU_tab('9bn09paqq57v', 'bottom-center')

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Kultura